niedziela, 28 września 2014

Twoja kolej



Ile byłabyś w stanie poświęcić dla swojej przyjaciółki?
Co byś zrobiła, gdybyś dowiedziała się, że ma raka, a swoje życie przekazuje tobie?
Danielle Meyers znalazła się w takiej sytuacji.

Danielle rozwiodła się i marzyła o długich wakacjach. Przyjeżdża do swojej przyjaciółki Smidge i wyrusza z nią w podróż. Jednak Smidge wywozi ją na odludzie i oznajmia, że chora na raka. 


Ma także do niej niezwykłą prośbę:


,,Kiedy mnie już nie będzie, chciałabym, żebyś dokończyła to co ja zaczęłam. Weź ślub z moim mężem, wychowaj moją córkę. Nauczę cię jak zostać nową lepszą Smidge".


Jak myślicie co postanowi Danielle? Zrobi to o co prosi ją przyjaciółka, czy po prostu powie nie?

Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Dostałam ją na swoje urodziny od przyjaciółki i nie żałuje. Pamela Ribon napisała piękną książkę, która daje do myślenia. Sama zaczęłam się zastanawiać ile ja byłabym w stanie poświęcić dla swojej przyjaciółki.


Dziękuję jej za to, że ją mam <3 

Polecam.


Tytuł: Twoja kolej
Autor: Pamela Ribon
Wydawnictwo: Hachette
Ilość stron: 325
Ocena: 4,5/6

piątek, 26 września 2014

Szczęście pachnące wanilią



Czytam i czytam... 

I nie mogę się na czytać! Znowu Madzia sprawiła, że zakochałam się na nowo w jej książkach Zaczęłam właśnie czytać ostatnią część przygód Milaczka. 


Bardzo chciałam się dowiedzieć, czy Milaczek w końcu ułoży sobie życie z Jackiem i w końcu będzie szczęśliwa, czy Pieczka daje sobie rade w roli matki. Czy Bachorek się choć trochę zmieni.. Tym razem zeszli wszyscy na dalszy plan, a górę wzięły inne kobitki... Bardzo sympatyczne, a przy książce nie da się nudzić. 


Adrianna posiada własną cukiernię, którą jak na razie nie idzie jej za dobrze. Wiąże ledwo koniec z końcem, a ludzi wciąż nie przybywa... 


Gdybym umiała piec ciastka i gdybym umiała przenieść się do książki to pomogła bym jakoś Adriannie w rozkręceniu biznesu, no ale nie posiadam ani tego, ani tamtego daru. W książce także poznajemy inne samotne matki z dziećmi. Jak można zostawić takie kochane kobiety z dziećmi? Ja tego nie rozumiem. Faceci to na prawdę świnie. Zrobili co chcieli. Zaspokoili się, a gdy wyszło z tego dziecko po prostu uciekli jak pieprz rośnie. Żałosne. I oni nazywają się prawdziwymi facetami? Gdybym miała szanse ich dorwać to. Nie wiem. 


A wracając do książki. Ale Ada to niezła babka ma niezłą charyzmę i charakterek I to bardzo mi się w niej podoba Chciałabym ją poznać i usiąść z nią w cukierni by spróbować jej wypieków Bachorek tym razem boi się tego, że Milenka trafi do piekła z powodu jak ona to powiedziała... ,,cudzołożenia''. Zastanawia się nad tym jak sprawić by do tego piekła nie trafiła i przegląda różne gazetki z ,,Aparta" itp by znaleźć pierścionek dla Milenki. Bachorek ciągle mnie zaskakuje swoimi pomysłami. 


W końcu Magdzie, Natalii i Adzie wpada genialny pomysł. Co ja bym dała by móc pójść do cukierni usiąść, wypić kawę, najeść się coś słodkiego i zapomnieć o problemach? Dlaczego u nas takiego czegoś nie ma, gdzie różne kobiety mogą się spotykać w babskim gronie? Oddałabym wszystko by móc z wami posiedzieć w cukierni i pogadać o babskich sprawach, pijąc do tego pyszną kawusie 




Tytuł: Szczęście pachnące wanilią
Autor: Magdalena Witkiewicz
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 276
Ocena: 6/6

środa, 24 września 2014

Wywiad z Krystyną Mirek



1.Co sprawiło w pani życiu, że zaczęła pani pisać książki?

Wiele elementów się na to złożyło. Kocham książki, wielokrotnie mnie ratowały, kiedy było mi w życiu ciężko. Potem pojawiło się marzenie, żeby spróbować napisać coś własnego. Ale trwało to wiele lat, zanim doczekało się ono realizacji. To pragnienie rosło i rosło, a ja wciąż nie miałam odwagi przyznać się do niego. Wydawało mi się, że pisanie jest dla wybrańców, nie dla takiej zwyczajnej osoby jak ja. Pewnego dnia uświadomiłam sobie, że znaczną część życia mam już za sobą. Codzienność pochłonęła mnie bez reszty, a moje marzenia wciąż leżą nietknięte. Wtedy postanowiłam o nie zawalczyć. Ten proces wciąż jeszcze trwa.

2. Skąd bierze pani inspiracje do pisania ?

One są wszędzie. Wszystko może stać się początkiem historii. Gest, słowo, piękne korale na czyjejś szyi, fragment książki, filmu, muzyki...
Natomiast, żeby historia , która się zrodzi z takiej inspiracji podobała się czytelnikom, by uznali ją za prawdziwą i bliską, musi zostać przefiltrowana przez doświadczenie życiowe autora. A to mam długie i obfite.

3. Była pani kiedyś w Grecji? Czy poprzez różne informacje wiedziała pani jak ma wyglądać Grecja w ,,Szczęściu all inclusive”?

Książka jest oparta po części na własnych doświadczeniach, ale też w znacznej mierze na zebranym przeze mnie materiale przygotowawczym. Sporo się nad tym napracowałam. Przeczytałam prawie wszystkie dostępne na rynku powieści obyczajowe, których akcja rozgrywa się w Grecji, a także reportaże z podróży, dzieła historyczne, przewodniki, obejrzałam, sama już nie wiem ile, filmów ze wspomnieniami z wakacji, rozmawiałam z osobami, które były w ostatnim czasie na wyspie zarówno w pracy jak i w charakterze turystów. Opisany w powieści hotel istnieje naprawdę, podobnie jak plantacja oliwek, choć w rzeczywistości nie należy oczywiście do Kostasa – wszyscy bohaterowie są bowiem fikcyjni.

4. Zrezygnowała by pani kiedyś z pisania? Czy raczej nie?

Musiałoby się stać coś bardzo poważnego. Pisanie jest częścią mnie, tak jak kiedyś czytanie.

5. Znajduje pani czas między pisaniem, a bycie matką i żoną?

W tym momencie niewiele. Cały mój wolny czas pochłania tworzenie kolejnych opowieści, a wszelkie inne zainteresowania dzielę z mężem i dziećmi. Mam dużą rodzinę, dbanie o nią oraz o dom kosztuje mnie sporo wysiłku, ale jestem tutaj szczęśliwa, a moje dzieci z nawiązką oddają każdą poświęconą im minutę.

6. Jaką książkę napisała pani jako pierwszą? Skąd wziął się pomysł na opublikowanie jej?

Mój debiut to ,,Prom do Kopenhagi”. Długo trzymałam tę opowieść w ukryciu, Nie wierzyłam, że mogę zostać pisarką. Wiele się złożyło na to, że wreszcie się odważyłam.

7. Czy wczuwa się pani w bohaterów, jakich pani opisuje? Co wtedy pani czuje?

Czuję dokładnie to, co oni. Historie są w moich książkach zmyślone, ale emocje prawdziwe.

8. Zakończyła pani już pisać nową książkę? Kiedy będzie dostępna w księgarniach?

Tak, zakończyłam. Najnowsza książka pt. ,,Podarunek” ukaże się 5 listopada. Już jest dostępna w zapowiedziach na empik.com.

9. Ma pani inne zainteresowania prócz pisania?

Niektóre z moich zainteresowań stały się ostatnio częścią pracy. Jest to czytanie książek, spotkania z ludźmi, prowadzenie warsztatów, szeroko pojęta psychologia. Poza tym lubię górskie wędrówki, potrafię zrobić prawie wszystko na szydełku, gotuję z pasją i kolekcjonuję książki kucharskie oraz uprawiam ogród, ale ostatnio mam na to wszystko coraz mniej czasu. Rodzina i pisanie pochłaniają mnie w stu procentach. Kiedy najmłodszy synek trochę podrośnie, pewnie się to zmieni.

10. Ostatnie pytanie. Którą książkę poleciła by pani osobie, która jeszcze nie zapoznała się z pani twórczością?

Młodym czytelnikom ,,Drogę do marzeń”, a dorosłym ,,Pojedynek uczuć” lub dwie ostatnie.

Dziękuję za ciekawe pytania i pozdrawiam serdecznie.

Krystyna Mirek

Ja też bardzo dziękuję za odpowiedzenie na moje pytania <3


Szczęście all inclusive



Piękna i malownicza Grecja. Każdy chciałby tam wyruszyć by pławić się w luksusie i odpoczynku...

Tam właśnie przyjeżdża Beata... 

Miała tam spędzić urocze wakacje ze swoim chłopakiem, jako za zdobyty awans- jaki myślała dostać. 
Zamiast tego otrzymała wypowiedzenie... Zrozpaczona postanawia zrezygnować z wakacji, lecz jej matka mówi, że nie powinna tracić nadziei na wyjazd i znajduje jej pracę w Greckim luksusowym hotelu jako pokojówka.

Gdy w końcu tam dotarła poznała Agnieszkę, która miała ją wprowadzić w wir pracy. Beata nie patrząc na własne wykształcenie zabiera się do ciężkiej pracy. Przez ten czas zaczęła rozmyślać nad sensem swojego związku.


Któregoś dnia Jakub- mężczyzna, który przyjechał na wakacje wraz ze swoją kobietą zwraca uwagę na Beatę, która wynurzała się z wody. Te zjawisko tak bardzo spodobało się Jakubowi, że za wszelką cenę chce ją poznać. Czy mu się uda? Nie dowiecie się, jeżeli nie przeczytacie.

Książka ta jest bardzo piękna, dobra na letnie dni i zacisze domu. Od razu trafiła do mojego serca. Poczułam się jakbym sama znajdowała się w ciepłej i malowniczej Grecji. Z zachwytem, smutkiem oraz niewielką złością przeżywałam historię, każdego z bohaterów. 


Krystyna Mirek świetnie tą książkę napisała :) Z lekkością i zainteresowaniem :) Polecam!



Tytuł: Szczęście all inclusive
Autor: Krystyna Mirek
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 368
Ocena: 6/6

niedziela, 21 września 2014

Panny Roztropne


Magdalena Witkiewicz znowu się uśmiecham radośnie przez twoją książkę ,,Panny roztropne''. 

To kolejna historia Milenki i jej przyjaciół, lecz ona gra tutaj drugie skrzypce. Większą uwagę przykuwa postać Pieczki. To była gimnastyczka, która uciekła od całego zamieszania do Gdańska. Tam właśnie poznaje Milene, która wynajmuje jej pokój. W książce poznajemy także dwóch bliźniaków, którym wpadła Aleksandra w oko. (Mam nadzieje, że to Tomaszek będzie) Pieczka to bardzo barwna postać. Już na początku ją polubiłam. 

A wracając do Mileny wkurzyła się w końcu na szefa i wybrała za niego pomocnika (bo on jak zwykle wybrałby ładną o długich nogach). Przychodzi Robert i od razu wpada w oko Milenie. Lecz jej plany krzyżuje Bachorek bo chce by Milena i jej tata byli razem (ja też tego bardzo chce). Oj ten Bachorek znowu ma niezłe pomysły. Zawsze jak coś wymyśli zastanawiam się czy to wypali. 

Zofia Kruk też mnie rozwaliła tym swoim stanikiem, Warszawą i chodzeniem w te i z powrotem bo nie umiała wyjść. Oj jak była zła na Staszka... Do tego jestem ciekawa jak zareaguje na tematy na uniwesytecie dla emerytów... 

A Parys Antonio jak zwykle wszystko je. Próbuje, smakuje i się cieszy. Jestem ciekawa co będzie dalej... 

Madzia kocham twoje książki  Chce więcej  Idę się zaszyć w mym pokoiku z twoją książką w ręku 






sobota, 20 września 2014

Nowa ^^

Kolejna nowa książka zawitała dzisiaj w mej kolekcji :) Tym razem e-book ,,Nie wierz w człowieka" Wydawnictwa Paccoarte. Dziękuję za nie Czytadełko, która organizowała konkurs z tą książką do wygrania na fb, a także dziękuję Wydawnictwu. Nie mogę się doczekać co ona skrywa...
Dowiecie się niebawem



piątek, 19 września 2014

Niespodzianka

Wracam do domu i co widzę... TO





Te wspaniałe książki otrzymałam w prezencie. Bardzo się z nich cieszę ^^ znowu będę miała co czytać. Niebawem obie zrecenzuje i dodam na mojego bloga. Zapraszam :)

czwartek, 18 września 2014

Wampiraci. Demony Oceanu

Któregoś dnia tata wrócił z pracy i przyniósł mi od swojej koleżanki książkę Justina Sompera. Wtedy jeszcze byłam na etapie wampiryzmu- fascynacja tym gatunkiem (teraz też trochę jeszcze się nim interesuje), więc z przyjemnością zabrałam się za lekturę.

Książka opisuje losy bliźniaków Grace i Connora Tempestów. Na początku mieszkają wraz z ojcem w latarni morskiej. Żyją skromnie, ale i tak cieszą się każdym dniem spędzonym ze sobą... Gdy w końcu ich ojciec umiera zadaje sobie pytanie- ,,Co się teraz stanie z bliźniakami''.

Są brane pod uwagę dwie opcje : albo zamieszkają u burmistrza, który im zaproponował, że wraz z żoną ich przygarnie, albo zamieszkają w domu dziecka. 

Żadna z tych opcji im się nie spodobała, więc w nocy spakowali manatki i uciekli z rodzinnego miasta statkiem ojca na pełne morze... Lecz to nie koniec ich przygody... Rozpętuje się ogromny sztorm... Statek rozbija się, przez fale, a morze rozdziela bliźniaków. 

Na szczęście, każdy z nich zostaje uratowany... Conora ratuje piracki statek, gdzie później przyłącza się do nich i przeżywa różne przygody. Natomiast Grace trafia na bardziej tajemniczy pokład, który skrywa mroczną tajemnicę...

Książka bardzo mi się podobała. Przeczytałam ją jednego dnia nie odrywając się ani na chwilę (z małą przerwą wyjścia z psem, zrobieniem sobie jedzenia, lub wyjściem do toalety). Potrafi wciągnąć od pierwszych stron. Nie ma momentu, gdzie nic by się nie działo. Jest pełna przygód oraz pełna tajemnic. Przeżywałam na przemian przygody Connora i Grace. Chwyćcie ją i przeczytajcie. Nie pożałujecie. Polecam



Spotkanie z Magdaleną Witkiewicz

W kwietniu do Zabrza przyjechała Magdalena Witkiewicz do Kina Roma, dzięki Księgarni ,,Victoria''. Gdy przez przypadek natrafiłam na wiadomość na facebooku, że przyjeżdża akurat tu... Przez kilka dni nie umiałam się powstrzymać od skakania wokół pokoju, albo raz po raz opowiadania innym, że ona tu przyjeżdża. 

W końcu, gdy nadszedł ten dzień musiałam być jako pierwsza na miejscu, więc wsiadłam w najbliższy tramwaj i pojechałam. Z ogromnym entuzjazmem czekałam przed drzwiami, aż w końcu będzie TA godzina, bym mogła ją usłyszeć. Gdy w końcu weszłam, czułam się jakaś obca... Praktycznie wszyscy się znali, a ja odczuwałam jakbym weszła w ogromnych butach w ich świat. Zajęłam miejsce i zaczęłam niespokojnie rozglądać się po sali. Każdy zaczął się ze sobą witać, wymieniać kilka zdań, a ja ciągle miałam utkwiony wzrok w scenę, gdzie miał się odbyć wywiad. W końcu jedna z pań zapytała się, czy mogła by dostać autograf od Magdy, więc poszłam razem z nią.

Weszłam na scenę... 
I po prostu mnie zatkało... 
Nie wiedziałam co powiedzieć. Wydukałam tylko ,,Czy mogę prosić o autograf?'' I dostałam <3 Boże jak ja się cieszyłam w sobie ^^ 

Jakie wyrwało na mnie wrażenie to spotkanie? Bardzo pozytywne. 

Magda- to bardzo ciepła i zakręcona kobieta (w pozytywnym znaczeniu). Jej książki trafiły do mojego serca. Z wielką fascynacją słuchałam jak opowiadała... Jak to mówiła na swoje książki? ,, Dzieci'' ^^ A jak bardzo się cieszyła, że przed przyjazdem udało się jej napisać książkę, by tym się pochwalić na spotkaniu... Po prostu nie dało się w niej nie zakochać. Jestem teraz szczęśliwa bo mam do teraz z nią kontakt. Nie wiecie jak się ucieszyłam, kiedy przyjęła moje zaproszenie. (Były krzyki, piski oraz niedowierzanie)

To radość nie do opisania... Jest moją inspiracją. Nim udało mi się ją poznać, przeczytałam ,, Szkołę Żon'' Po przeczytaniu zakochałam się w jej twórczości. Miałam takie szczęście w tym, że był podany od niej mail, więc napisałam do niej, potem przeprowadziłam wywiad, a potem w końcu udało mi się ją spotkać. Cieszę się, że mogłam poznać cię Madziu <3




A o to moja książka i autograf od Magdy <3 






środa, 17 września 2014

Milaczek- Magdalena Witkiewicz

A więc... 

Zakończyłam Milaczka... 

Bardzo mi się podobał. Napisany bardzo lekko, z dozą humoru, pozytywnym nastawieniem oraz smutnymi scenami. Mila to miła, trochę zakompleksiona na punkcie swojego wyglądu dziewczyna. Od pierwszych kartek już ją polubiłam. Smutno mi było, gdy jej w związku nie wyszło, ale to potem. Ciocia Zofia chciała by Milena w końcu miała jakiegoś chłopaka, więc gdy nadarza się okazja namawia dentystę by się umówił z Mileną. Wydawało się, że wszystko będzie dobrze...  Że Milena będzie w końcu szczęśliwa, ale jednak nie... 

Moim zdaniem rodzina jak i siostra dentysty przyczynili się do zerwania z Mileną. Ale on też nie jest bez winy bo mógł się im sprzeciwić. Jak dla mnie nie był prawdziwym mężczyzną tylko tchórzem. 
W książce opisany też jest Bachorek, który najbardziej mi się podobał z tymi swoimi pomysłami. 

Eliksiry... Notesik z trupią czaszką... Granie w pokera... Zostawianie Zofii jedzenia i pieniędzy. Jak na swój wiek jest bardzo mądra, ale też ma niezły charakterek. Za każdym razem miałam uśmiech na twarzy, kiedy coś nowego kombinowała. 

A wracając do Zofii to chciałabym mieć taką ciocię jak ona. Jak na sześćdziesiąt kilka lat ma niezły gust i pomysły.
Książka bardzo mi się podobała, dużo humoru, smutku, złości... Nie mogę się doczekać, aż zabiorę się za drugą część. Jestem ciekawa, czy Milaczek będzie w końcu szczęśliwa. Dziękuję Magda za wspaniałą książkę 




poniedziałek, 15 września 2014

Wywiad z Magdaleną Witkiewicz- 2/10/2013

1. Od kiedy pani zaczęła pisać książki? Skąd się wziął taki pomysł by opublikować własną książkę?

Właśnie minęło 5 lat od mojego debiutu. Pomysł by napisać książkę powstał na urlopie macierzyńskim. Nudziłam się, zaczęłam pisać, a potem już wszystko szybko się potoczyło.

2. Skąd pani czerpie pomysły ?

Z życia, z otoczenia. Podglądam ludzi na ulicy, spisuję ciekawe powiedzenia. Fotografuję słowem rzeczywistość, a potem ją trochę koloruję.

3. Od zawsze chciała pani zostać pisarką?

Nie. Nigdy o tym nie marzyłam. To stało się tak nagle.

4. Kto panią przy tym wspiera?

Sama muszę się wspierać. Ale to tak, jakby pytać lekarza, czy nauczyciela, kto go wspiera. Pisanie nie jest ciężką pracą. Wsparcie jest potrzebne tylko przy negatywnych recenzjach. Wtedy się do dzieci przytulam. I kota.

5. Kim pani się inspiruje? Ma pani swojego ulubionego pisarza/pisarkę?

Stephen King.

6. Która książka przez panią napisana stała się hitem? Z której książki napisanej jest pani bardzo zadowolona?

Popularność przyniosła mi Opowieść niewiernej. Ja sama jestem bardzo zadowolona z Zamku z piasku, który ukaże się 23 października.

7. Gdyby pani nie stała się pisarką czym innym pani by się zajmowała?

TYLKO pisarką jestem od tygodnia. Przedtem prowadziłam firmę marketingową. 

8. Ma pani w zanadrzu nową książkę, która wyjdzie niebawem?

Tak, Zamek z piasku. Będzie 23 października.

9. Bez kogo by sobie pani nie poradziła

Bez rodziny...



                                                                       Madzia w Zabrzu :)





Opowieść niewiernej

Opowieść niewiernej była moją drugą książką Magdaleny Witkiewicz, którą zaczęłam czytać. Nie spodziewałam się, że tyle mi da powodów do myślenia nad sensem prawdziwego małżeństwa.

Na początek związek Ewy z Maćkiem jest bardzo piękny. Każde odbywające się randki były w pięknych miejscach, wspólne spacery, wyjazdy, gorące pocałunki i wyznania miłości. Lecz, gdy spełniają się marzenia Ewy, kiedy Maciek bez emocji na kanapie pyta ją, czy się z nim ożeni... 
Wtedy wszystko się zmienia... Wprowadza się do niej, nie ma ślubu jak z bajki, a jest skromna uroczystość w Urzędzie Stanu Cywilnego. Po ślubie stosunki nie polepszają się, lecz jest coraz gorzej...

Brak wspólnych tematów do rozmów, spędzanie czasu, każdy z osobna. Maciek wpada w wir pracy, ponieważ dla niego liczą się pieniądze i zysk. Ewa za każdym razem próbuje nawiązać jakieś porozumienie, dogadać się z mężem lecz Maciek ciągle ją od siebie odpycha. Jedyną myślą w jej głowie jest dziecko, które może naprawić wszystko. 

Kiedy w końcu tak się staje jest bardzo prze szczęśliwa, jednak co dobre szybko się kończy. Traci dziecko co wpędza ją w depresję i powoduje utratę pracy. Aż w końcu myśli o zdradzie...

Książka bardzo mi się spodobała. Pokazała jak brak miłości i zainteresowania drugiej osoby prowadzi do zdrady. Dużo przy niej się nauczyłam i zrozumiałam, że małżeństwo nie jest zawsze idealne i kolorowe... Polecam 





piątek, 12 września 2014

Nowa książka

http://www.empik.com/gwiazdka-z-nieba-mirek-krystyna,p1100515313,ksiazka-p Nowa książka Krystyny Mirek Podarunek. Można już ją zamówić przedpremierowo na empik.com Opowieść o samotności i o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, niezwykłych smakach i mocy tradycji. Ale przede wszystkim to historia o miłości, która nie zawsze czeka za rogiem. Czasem jest jeszcze bliżej. Marta ma męża i dzieci, ale czuje się bardzo samotna. Jej małżeństwo jest nieszczęśliwe, syn i córka pogrążeni we własnych sprawach, a teściowa, należąca do szanowanej rodziny z tradycjami, na każdym kroku daje wyraz swojemu niezadowoleniu.. Kaja jest ładna, młoda i bardzo kocha życie. Dobre jedzenie, dowcipnych i bogatych mężczyzn, piękne ubrania. Jest tak bardzo skupiona na sobie, że nie zauważa czyichś silnych, barczystych ramion, sympatycznej twarzy, i zatroskanego spojrzenia. Marta, chcąc zmienić swoje życie, wysyła do losu malutką prośbę. Prośbę o szczęście, o gwiazdkę z nieba. Los podejmuje wyzwanie i spełnia życzenie. Jednak zupełnie inaczej niż ktokolwiek się spodziewał.

Wywiad przeprowadzony z Magdaleną Zimną-Louis

1. Jakie wydarzenie zapoczątkowało to, że zaczęłaś pisać książki? Odmieniło to twoje życie?

Pasja pisania narodziła się u mnie przed moim narodzeniem. Moja mama będąc ze mną w ciąży czytała dniem i nocą. Jak sama twierdzi - nie mogła przestać! czytała sobie i mnie. Tak to się zaczęło.

2. Skąd bierzesz inspiracje do pisania? Czy córka też pomaga w pisaniu?

Jestem dobrym obserwatorem, wszystko co mnie otacza zapisuje w mojej głowie, potem w tych przeżyciach i obserwacjach można dłubać. Historie przychodzą do mnie same, nigdy nie poszukuję, nawet nie czekam. Córka jest aktorką, nie umie pisać, ja piszę dla niej teksty, kiedyś wypracowania, listy motywacyjne itd.

3. Z jakiej książki jesteś najbardziej zadowolona? Dlaczego?

Z "POLI" bo to była książka którą napisałam bez poprawek, bez przystanków, bez skreśleń. Toczyła się ta historia w mojej świadomości, przed snem, w samolocie, w pociągu, byle gdzie, wyświetlały mi się poszczególne sceny a potem musiałam je tylko spisać.

4. Co czujesz , gdy dostajesz pozytywne komentarze od czytelników? Zdarzały się negatywne komentarze?

Pola została przyjęta bardzo dobrze. Ani jednej negatywnej opinii, nigdzie! Pozostałe książki, dobrze ocenione, ale już nie tak umiłowane jak Pola. Negatywne komentarze przyjmuję dzielnie na klatę.

5. Gdybyś nie napisała książki to czym byś się zajmowała?

Dekorator wnętrz? Gdyby nie niechęć do chemii, może mogłabym być lekarzem?

6. Kiedy będzie dostępna w księgarniach kolejna twoja powieść? Jaki będzie miała tytuł?

Nie wiem. Podjęłam temat pedofilii, krzywdy wyrządzanej małym dziewczynkom przez ich najbliższych. Nie idzie mi dobrze. Na pewno nie skończę pisać w tym roku.

7. Mówiłaś, że ,, Ślady hamowania" napisałaś cztery lata temu. Ja się czułam jakbyś napisała to dopiero nie dawno. Czy inni też tak tobie mówili?

To mój debiut. Słaby. Niechętnie o tej książce mówię, choć jej publikacja otworzyła mi wiele drzwi i zachęciła do pisania bardziej poważnego.

8. Masz swojego ulubionego pisarza/pisarkę? Dlaczego akurat ta osoba? Czym ciebie zainspirowała do przeczytania jej/jego książek?

Lista cenionych przeze mnie pisarzy jest bardzo długa. Powstało tyle wspaniałych książek, nie wszystkie przeczytałam, nie zdążę już chyba przed śmiercią przeczytać wszystkiego co bym chciała. Bardzo lubię francuskich pisarzy jak Mauriac, Gary, Bazin, Camus, Balzak, Gide, Sagan. Z młodego pokolenia to Masłowska, Bator, Zadie Smith, dalej Amis, Myśliwski, Murakami itd. Nie ma jednego konkretnego.

9. Gdyby udało ci się przenieść do swojej książki i wcielić się w bohatera to kto by był tą osobą i dlaczego?

Ależ ja jestem w większości moich bohaterów!

10. Ostatnie pytanie... Pisałaś, że od września będziesz prowadzić warsztaty kreatywnego pisania. Czy ktoś to sfinansował? Jak tak to czy dużo osób tam uczęszcza? Co dokładnie przez te warsztaty robicie.

Projekt ruszy na przełomie listopada i grudnia. Czekam na fundusze wspierającą moja działalność, ale jak wszystko się uda, oficjalnie będę zapraszać i zachęcać do wzięcia udziału w moich warsztatach. Ciebie Madziu w pierwszej kolejności, bo wiem, że chciałabyś pisać.




Magdalena Zimny- Louis - Ślady hamowania

W książce Magdaleny Zimnej- Louis na początku poznajemy Marlenę. Żyje i mieszka w Anglii, jest w trakcie rozwodu, mieszka z nią córka, której próbuje wytłumaczyć, że życie nie zawsze jest łatwe. 

Jej siostra Izabela, żyje w Polsce wraz z mężem i synem. Jej małżeństwo nie jest kolorowe i każde swoje smutki topi w szklaneczce alkoholu. 

Marlena i Iza są ze sobą pokłócone po śmierci ojca i od kilku lat nie rozmawiają ze sobą. Ich wspólna przyjaciółka trafia do więzienia na dwadzieścia pięć lat za zabicie własnego męża. Obie siostry próbują zrozumieć motywy postępowania kobiety na własną rękę. Tragiczne wydarzenia sypią się jak kostki domina. Więzienie... Tajemnicza kobieta...  

Może przyjazd Alexa dawnego przyjaciela ze szkoły coś zmieni? A wy jak myślicie? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Książka ta nie jest łatwa... Dała mi dużo do myślenia. Książki Magdy pojawiły się w moim życiu nagle, ale nie żałuje. Dziękuję jej za to, że mogłam się zapoznać z jej twórczością. Polecam 


poniedziałek, 8 września 2014

Agatha Christie

Co byś zrobił, gdyby pociąg, którym podróżujesz nagle został zatrzymany przez zaspę śnieżną, a w jednym z przedziałów znalazłeś martwego człowieka?

Herkules Poirot wracający z Azji do Europy znalazł się w takiej sytuacji. W nocy w pociągu Orient Express w niewyjaśnionych okolicznościach ginie jeden z pasażerów. Detektyw Poirot rozpoczyna dochodzenie, a jego podróż zamienia się w śledztwo. Fakty wskazują, że zabójca zajmuje przedział w tym samym wagonie. Czy Poirot zdoła rozwiązać zagadkę tajemniczego morderstwa? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Książkę przeczytałam dzięki mojej pani z biblioteki szkolnej, którą mi poleciła, (nigdy bym nie powiedziała, że książka Agaty stanie się lekturą szkolną), więc gdy wróciłam do domu, zrobiłam sobie gorącą herbatę i wzięłam się za czytanie. Nie spodziewałam się tego, że od razu złapie mnie w swoje sidła, wciągnie mnie i nie pozwoli wydostać się. Już od pierwszych kartek sprawiła, że znalazłam się w historii śledztwa Herkulesa Poirota. Książkę czytałam z zapartym tchem i myślą ,,kto mógł zostać mordercą". Morderstwo w Orient Express przeczytałam jednego dnia i do teraz mnie trzyma w swej historii. Książka dobra na letnie dni i ciepłe zacisze domu.