wtorek, 30 czerwca 2015

Lipcowe chciejki

Czerwcowych chciejek niestety wszystkich nie zdobyłam, ale mam nadzieję, że lipcowe uda mi się zdobyć <3 A wy co chcecie zdobyć do swojej biblioteczki? 

Pozytywnie nieobliczalni



Marlon pracuje w kancelarii adwokackiej: Jest dobrze zobowiązującym się młodym prawnikiem. Jego kompanem jest Robert kolega z pracy z którym wieczorami chętnie chodzi do pabu na drinki żeby się odstresować. Bohater nie lubi swojej pracy, zasad tam panujących (jest to duża korporacja prawna) szefa, dlatego postanawia przeciwstawić się systemowi tam panującemu. 

niedziela, 28 czerwca 2015

Pierwsza noc pod gołym niebem


Inka to przykładna uczennica, idealna panienka, dama z dobrego domu. Niestety nie czuła się w ogóle szczęśliwa we własnym perfekcyjnym domu. Rodzice w ogóle jej nie znali i nie chcieli tego zmieniać. Decydowali wszystko za nią, nie liczyli się z jej zdaniem. Zabraniali jej wszystkiego co lubiła, kochała: spotkania z przyjaciółką, chodzenia na zbiórki harcerskie. Zależało im tylko by ich córeczka zawsze miała najlepsze oceny ze wszystkich, by była idealną damą i grzecznie się zachowała, gdyż oni wiedzą co dla niej jest najlepsze. Nie zauważali co lubi, co kocha. Gdy czara się przelała dziewczyna uciekła z domu.

sobota, 27 czerwca 2015

Bańki mydlane


Edyta Świętek - z wykształcenia ekonomistka, z zamiłowania pisze powieści dla kobiet. Jej marzeniem jest pisanie takich książek, które sama czytałaby z przyjemnością. W wolnych chwilach pomiędzy pracą zawodową a pisaniem lubi aktywny wypoczynek, czyli długie spacery z rodziną oraz bieganie. Wydała powieści: Zerwane więzi (2010), Alter ego (2010), Wszystkie kształty uczuć (2011). Jej nowa powieść nosi tytuł Zakręcone życie Madzi Kociołek.

(Wiadomości wzięte z Lubimyczytać.pl)

Główną bohaterką książki jest dziewczyna o imieniu Michalina, która studiuje marketing, oraz reklamę. Kierunek studiów był życiowym kompromisem pomiędzy życiową pasją, a głosem rozsądku. Wierzyła, że dzięki reklamie i marketingowi będzie mogła realizować się zawodowo wykorzystując swój talent plastyczny. Dziewczyna posiada artystyczną duszę, od zawsze lubiła rysować i malować. Pragnęła dostać się do szkoły plastycznej, lecz jej rodzice nie zgodzili się na to uważając, że musi zdobyć lepsze wykształcenie, które dałoby jej w przyszłości szansę na stabilizację materialną. Michalina to córka jaką chciałaby mieć każda matka, nie imprezuje, nie pije, nie ćpa, nie ugania się za mężczyznami, zawsze była wyciszona, spokojna, mądra z wielkimi marzeniami.

Prowadzi beztroskie życie, uczy się do egzaminów, spotyka się z Jakubem- swoją wymarzoną miłością, przez to, coraz mniej poświęcała czasu w schronisku na wolontariacie, na rysowanie, studia i przyjaciół. Miłość daje szczęście, a jednocześnie spala na popiół.

Któregoś dnia Michalina poczuła się gorzej i nie wiedziała dlaczego. Zaczęła brać antybiotyki od lekarza, ale nie przyniosły oczekiwanego efektu. Mijały tygodnie, a zdrowie dziewczyny nie poprawiało się, ciągle była obolała i rozbita, wymiotowała i nie chciała nic jeść. Swoje skrajne wyczerpanie tłumaczyła zmęczeniem po ostatnich sesjach, lecz jej mama była innego zdania.

Myśl, że może być w ciąży zmroziła kobietę. Nie wyobrażała sobie tego. Przecież miała studia, pracę, a jej rodzina i rodzina Jakuba nie mogła by zająć się dzieckiem. Co powinni zrobić? Jedynie pozostało im czekać na wyniki badań. Przez kolejne dni bije się z myślami jak poradzą sobie z ciążą. Gdy dochodzi do badań okazuje się, że jednak nie jest w ciąży, a lekarz, każe jej zrobić dodatkowe badania. Po wynikach życie kobiety diametralnie się zmienia... Nowotwór złośliwy odmienia jej życie, zaczynają się chemioterapie i walka o życie...

,,Bańki mydlane" książka pełna emocji, posiada bardzo lekki styl i prosty język co bardziej wciąga czytelnika w codzienny świat Michaliny.  Autorka dzięki tej książce uzmysławia nam, że zaczynamy doceniać życie dopiero wtedy, gdy pojawiają się przeszkody jak np. choroba, która szybko będzie mogła nam je odebrać.

Michalina prowadziła beztroskie życie, bardzo szczęśliwe, gdy nagle jej świat zawala się... Sądziłam, że książka będzie lekka i z przyjemnością ją przeczytam, ale przeliczyłam się. W pewnym momencie miałam ochotę odłożyć powieść, gdy spotkałam się z przykrymi momentami, jestem zbyt wrażliwa na cierpienie innych, ale byłam ciekawa jak Michalina poradzi sobie z chorobą, czy podda się się jej, czy będzie walczyć. Książka pomimo posiadającego smutku napawa optymizmem, naucza nas byśmy cieszyli się z każdej rzeczy bo kiedyś może nam to zostać odebrane. Historia kobiety bardzo mocno mnie wzruszyła i pomimo smutnych scen nie płakałam ze smutku tylko z radości. 

Podsumowując książka godna polecenia, nie zabraknie wam smutków, radości, szczęścia, a nawet wzruszenia. Nauczy was jak powinniście postrzegać świat i cieszyć się z najmniejszych rzeczy. A sama autorka zabierze was w swój magiczny, wręcz ciekawy świat pisany lekkim piórem, który uszczęśliwia. Polecam.

Tytuł: Bańki mydlane
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Szara Godzina
Ilość stron: 160
Ocena: 6/6

piątek, 19 czerwca 2015

Powiedz, że mnie kochasz, mamo



Wszystko co nas w życiu spotyka, jest z góry zaaranżowane, zapisane, a my czy tego chcemy czy nie, żyjemy według tego scenariusza. I wszystko ma jakiś cel. Więc dlaczego życie zaserwowało Gabrieli straszne dzieciństwo? Jaki cel miał w tym wszystkim jej strach, poniżenie, brak wiary w siebie?

Mówi się, że dzieciństwo jest niepowtarzalne, piękne, beztroskie i kolorowe. Szybko przemija i staje się wspomnieniem i do końca życia nam towarzyszy. Jak będziemy wspominać nasze dzieciństwo zależy od ludzi, z którymi spędzamy życie. Gabi miała wszystko dom, rodzeństwo, matkę i ojca, lecz nigdy nie czuła od nich, że jest kochana. Ojciec od zawsze okrutnie ją traktował, oraz starsze rodzeństwo. Bił, wyzywał, poniżał nawet własną żonę traktował jak jakiś worek, lecz ona nie chciała od niego odejść. Nie potrafiła bez niego żyć, lepiej go traktowała niż własne dzieci. Z biegiem lat sama zaczęła zamieniać się w okrutną osobę. Biła dzieci, straszyła ojcem, poniżała, wyżywała się, przez te wszystkie wydarzenia Gabi we własnym domu czuła się zlękniona, samotna, odrzucona. W domu dzieci nie miały prawa głosu, nie miały prawa do pragnień, kaprysów, gorszych dni. Na zewnątrz była spełniona w przyjaźni, wesoła, pewna siebie, lubiana, a wewnątrz smutna, samotna, zlękniona, nie wierząca w swój sukces. Teraz jest po pięćdziesiątce, w życiu jej się ułożyło, lecz w głowie żyją wciąż przeżyte wspomnienia, często do nich powraca. Pragnie w końcu ruszyć do przodu zostawić przeszłość za sobą. Ma jej w tym pomóc Grażyna jej przyjaciółka, razem mają zebrać myśli i napisać list do jej rodziców. Sądzi, że gdy przekaże im własne żale przemyślą to jak w dzieciństwie ją traktowali i uświadomią sobie jaką krzywdę jej wyrządzili. Chce od nich usłyszeć jedno słowo ,,przepraszam”. Czy dzięki opowieści uświadomi im swoją krzywdę? Czy coś zrozumieją? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Nikt nie wie co może dziać się za ścianą w domu sąsiadów. Na zewnątrz mogą uchodzić za cudownych rodziców, którzy kochają swoje dzieci i dobrze je traktują, a gdy zamykają się drzwi mieszkania przeradzają się w okropne potwory. Biją, poniżają, wyzywają za każde przewinienie zamiast tulić, całować, kochać, traktują jak jakieś zło konieczne. Jak dzieci później to odbierają? Czują się nie kochane, zbędne, bezwartościowe, niechciane. Ich psychika zostaje strasznie zaburzona, nie potrafią pozbierać się z przeżytej traumy, zamykają się w sobie, nie potrafią czasami kogoś pokochać, są zlęknione i boją się własnego cienia. Czasami uciekają w świat literacki, gdyż tam czują, że są czegoś warci, czują się kochani i potrzebni. A jak było z Gabi?

Pomimo, że rodzice zgotowali jej takie piekło w dzieciństwie jej dorosłe życie bardzo dobrze się ułożyło. Jednak wciąż żyła wcześniejszymi przeżyciami, nie potrafiła się ich za wszelką cenę pozbyć. Sądziła, że rodzice w końcu się zmienią, zrozumieją jaką wielką krzywdę jej wyrządzili. Bohaterka była chorobliwie związana ze swoim katem. Wciąż myślała o matce i nie potrafiła wybaczyć jej tego, że zamiast uciec od niego wciąż tkwiła w chorobliwym związku. Autorka doskonale opisała odczucia naszej głównej bohaterki w bardzo lekkim stylu, dzięki czemu bardzo przyjemnie mi się książkę czytało pomimo bardzo trudnego tematu za jaki się zabrała. Wiem, że autorka długo przygotowywała się do tej książki ze strony psychologicznej i sądzę, że idealnie jej to wyszło.

Jaka więc jest moja ocena na temat tej powieści? Nie wiem jak ubrać w słowa to wszystko co przeżyłam. Utożsamiłam się z główną bohaterką, czułam wszystko to co ona czuła, widziałam wszystko jej oczami, przeżywałam wraz z nią całe jej życie. Z każdą stroną, gdzie opisywała swoje dzieciństwo przeżywał mnie strach, smutek i żal. Pragnęłam za wszelką cenę pomóc jej podnieść na duchu, albo oderwać ją od strasznego dzieciństwa, lecz musiałam stać z boku i temu wszystkiemu się przyglądać. To było dla mnie trudne przeżycie. Ta historia odbiła mi się piętnem na mojej psychice. Jak można tak okrutnie potraktować własne dziecko? Nie rozumiem jak mogła matka pozostać z okrutnym katem i jeszcze narażać na to wszystko swoje własne dzieci? Byłam wściekła za każdym razem, gdy traktowała Gabi jak popychadło. Książka naprawdę poruszyła dogłębnie moje serce. 

Podziwiam Gabi, że pomimo krzywdy jaką przeżyła nie skończyła ze własnym życiem widać, że była silna, ona jedyna nie porzuciła kontaktu z rodzicami. Każdy ma nadzieję, że kat się zmieni, ale nie koniecznie tak się zawsze staje.

Co dzięki niej sobie uświadomiłam? Że nie każdy ma łatwo w życiu. Znajdą się takie przypadki, że w ich życiu rozgrywa się istne piekło i czasami nie da się tak po prostu pomóc. Gabi przekazała mi swój ból i cierpienie z czego łatwo potrafiłam ją zrozumieć. Nauczyła, że jeżeli będzie źle się dziecko traktowało w dzieciństwie wyrządzimy mu ogromną krzywdę w dorosłości bo nie będzie w stanie poradzić sobie w niektórych sytuacjach. Sądzę, że każdy rodzic powinien przeczytać tę oto książkę. Pomimo, że książka przybiła mnie trochę przyjemnie mi się ją czytało. Autorka oddała wszystkie emocje tak dokładnie, że do teraz trzyma mnie w swojej mocy.

W niektórych momentach czułam jakbym czytała o samej sobie. Odnalazłam w Gabi odbicie własnej osobowości. Z czego bardziej zżyłam się z czytaną historią. I pomimo, że nie przeżyłam takich strasznych przeżyć potrafiłam ją zrozumieć i poczuć to samo co ona. 

Podsumowując książka jest piękna, słodko-gorzka historia poruszy najtwardsze serca, pozwoli poznać nam przeżycia głównej bohaterki, odczucia, pomoże utożsamić się z Gabrielą i zrozumieć jej decyzje. Nie mogę doczekać się nowej powieści autorki. Gorąco polecam.

Tytuł: Powiedz, że mnie kochasz, mamo
Autor: Grażyna Mączkowska
Wydawnictwo: Muza
Ilość stron: 336
Ocena: 6/6

środa, 17 czerwca 2015

Biorę sobie ciebie



Lily Widler to impulsywna, pyskata kobieta, bardzo łatwo można ją wyprowadzić z równowagi, uwielbia wypić dużo alkoholu, a także nie potrafi dochować wierności jednemu mężczyźnie. Mieszka w Nowym Jorku z Willem. Jest adwokatem, pracuje w kancelarii prawniczej już od dwóch lat. Zaręczyła się z Willem pięć miesięcy temu. Sześć dni przed planowaną uroczystością Lily wyrusza z narzeczonym do swojego rodzinnego domu na Key West. Tam okazuje się, że jej rodzina jest przeciwna temu związkowi. Dlaczego?

Lily skrywa przed narzeczonym swoją dawną przeszłość. Opowiedziała mu tylko tyle ile uważała za stosowne co nie podoba się jej rodzinie. Uważają, że nie jest odpowiednim materiałem na żonę dla czarującego, miłego, intelektualnego mężczyzny jakim jest Will. Nie chcą by spotkała go krzywda ze strony dziewczyny i by ona przez to wszystko nie cierpiała. Z każdym zbliżającym się krokiem do ślubu Lily ogarniają wątpliwości, waha się, nie jest pewna czy kocha Willa. Co z tego wszystkiego wyniknie? Czy Lily wyjdzie za Willa? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie. 

Pierwszy raz spotkałam się z taką pokręconą bohaterką jaką jest Lily. Sama nie wie czego chce. Irytowała mnie tym ciągłym wahaniem. Przecież ślub jet najważniejszym krokiem w życiu obojga partnerów. Dopiero tutaj zaczyna się prawdziwe życie, a Lily z każdym dniem miała coraz większe wątpliwości. Sama zaczęłabym się zastanawiać, czy to jest dobry pomysł wychodzić za mąż za kogoś kogo ledwo znam, albo nie wiem czy to jest miłość na całe życie. Ślub to nie przelewki, to decyzja na całe życie, więc dlaczego główna bohaterka zgodziła się na ten krok? Tu właśnie nie potrafiłam zrozumieć jej postępowania. Do tego nie potrafiła dochować Willowi wierności. To rozrywkowa dziewczyna i na pierwszy rzut oka dało się zauważyć, że oboje do siebie nie pasują . Czy Lily zmieni się i zobaczy jakie błędy robi? Wyjawi Willowi swoją przeszłość? Czy dojdzie do ślubu?

,,Biorę sobie ciebie" to bardzo lekka pozycja. Nie posiada konkretnej fabuły z czego łatwo można się przy niej zrelaksować pomimo, że główna bohaterka strasznie irytuje swoim zachowaniem. Autorka dość zabawną historię napisała, ale nie potrafiła mnie wciągnąć tak jakbym chciała. Umiliła mi czas, nic poza tym. Pozwoliła oderwać się od szarej rzeczywistości i choć na chwilę sprawiła, że się uśmiechnęłam. Jednak dla mnie książka nie była niewiarygodnie dowcipnym debiutem, jedynie miłą odskocznią od codzienności. Autorka wszystko lekko opisała, wprowadziła nas w nie skomplikowane wątki z czego łatwiej zagłębiamy się w czytaną powieść. Miło spędziłam z tą powieścią czas, ale oczekiwałam czegoś więcej sugerując się opiniami innych autorów. Polecam.

Tytuł: Biorę sobie ciebie
Autor: Eliza Kennedy
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 448
Ocena: 4/6

poniedziałek, 15 czerwca 2015

Dziewczyna idzie na wesele



Jane to nasza przyjaciółka. Chodziłyście razem do przedszkola, podstawówki, gimnazjum i szkoły średniej, razem umawiałyście się na randki z pierwszymi chłopakami i razem przeżywałyście pierwsze zawody miłosne, a teraz ona zaczyna nowy etap życia bez ciebie. Wychodzi za mąż, a ty masz zostać jej druhną. Jak będzie wyglądała twoja sukienka? Z kim wybierzesz się na wesele? Pójdziesz sama? Czy ślub się uda, czy okaże się totalną klapą? Będziesz idealną druhną, czy raczej wywołasz skandal? Nie ważne jaką obierzesz sobie drogę. To ty decydujesz jak potoczą się różne wydarzenia. Jesteś panem swojego losu. Możesz obrać dowolną drogę, którą podążyć, kluczyć i powracać do poprzednich wersji. Przyjemnie będziesz się bawić, ta książka zagwarantuje ci przyjemną rozrywkę.

Trzy kobiety połączyły swoje siły i stworzyły serię erotycznych powieści interaktywnych, w których czytelnik sam może wybrać sobie drogę, którą podąży. Może poprowadzić swoją bohaterkę ku szczęściu, albo tak pokrzyżować jej plany, że jej życie zamieni się w piekło. Ja przy tej pozycji świetnie się bawiłam. Zmieniałam plany względem bohaterki, prowadziłam ją w przeróżne miejsca, sama decydowałam za nią, poznałam ciekawe osoby i wraz z nimi przeżyłam ciekawą podróż. 

Książka nie nudzi, a jeżeli zabawa się skończy można znowu do niej powrócić i obrać inną taktykę, podążyć inną ciekawszą drogą. Książka dobra na smutne dni, rozweseli i to bardzo, a także dobra na wakacje, oderwie od szarej codzienności. Nie myśl długo tylko chwytaj za tę pozycję. Pamiętaj: To ty decydujesz, co się stanie, jesteś Panem swojego losu.

Tytuł: Dziewczyna idzie na wesele
Autor: Helena S. Paige
Ilość stron: 313
Ocena: 6/6

Psia akademia



Książka ma na celu kształcić u dzieci prawidłowe postawy wobec psów, uwrażliwić na ich cierpienie. Nauka podstawowych zasad postępowania ze zwierzętami. Psy odgrywają szczególną rolę w życiu człowieka, dlatego nie powinniśmy działać na nich agresją tylko z opanowaniem, spokojem, wtedy zdobędziemy szacunek u psa i lepiej będzie nam się z nim pracowało, będziemy mieli jego posłuszeństwo, a także ogromną miłość.

W książce odnajdziemy ciekawe zabawy, które są szczegółowo opisane co należy robić i jak, znajdziemy także piękne zdjęcia różnych ras psów, oraz zdjęcia jak korzystać z dodatków jakie zostały umieszczone w zestawie, miło umilą nam chwile piękne piosenki, a także króciutkie charakterystyki na temat psów, oraz bardzo interesujące informacje na temat zachowania tych zwierząt w pigułce. Do książeczki załączona jest płyta z ścieżkami dźwiękowymi, które ułatwiają dobrą zabawę, oraz duża gra podłogowa, materiałowa kość wypełniona grochem, oraz cztery metalowe śledzie, które umożliwiają dobrą zabawę na podwórku.

,,Psia akademia” to bardzo interesująca książeczka dla dzieci, uczy kontaktu z psem, zawiera ciekawe informacje na temat konkretnych ras psów, dzięki czemu łatwiej wybrać odpowiedniego pupila dla siebie. 

Ta pozycja umiliła mi przyjemnie czas, dowiedziałam się kilku interesujących ciekawostek o których sama nie wiedziałam, poznałam urocze piosenki, a także sama próbowałam odpowiedzieć sobie na pytania zawarte w książce. Sądzę, że każde dziecko powinno przeczytać tą pozycję, gdyż pomimo nauki będzie się przy niej świetnie bawił. Polecam

Tytuł: Psia Akademia 
Autor: Katarzyna Bayer

Ilość stron: 76
Ocena: 6/6

Wirujący sztylet hiszpańskiej kusicielki



Franc Frog to czterdziestotrzyletni kawaler, pełni służbę jako inspektor w Komendzie Głównej Policji w wydziale zabójstw. Na swojej drodze spotyka tajemniczą kobietę, która swoim wdziękiem i perfumami uwodzi naszego inspektora. Poznali się w nocnym klubie ,,Nocny Wędrowiec" i tam kobieta rzuciła na niego swoje sidła. Niestety nie chciała tak szybko zdradzić skąd go zna.

Od generała Baryły otrzymuje kolejne zadanie. Sprawa Aleksandra Bogdanowicza, który zmarł na skutek zawału dziesięć lat temu znowu została wzmożona. A to dlaczego? Franc Frog otrzymał od niego list. Czyżby z zaświatów? Inspektor musi rozwiązać zagadkę do końca. 

Ta pozycja niezbyt mi się spodobała. A to dlaczego? Nie była w ogóle interesująca. Miło się czytało tę oto historię, ale nic poza tym. Jest dobrze napisana, lekko się czyta, ale nie jest w stanie wciągnąć czytelnika. Niektóre wiadomości tam zawarte jak dla mnie nie były realne, dlatego miałam trudność wczuć się w tą aczkolwiek krótką historię.  

Chętnie poznam autora tych krótkich, aczkolwiek ciekawych opowiadań. Pan Marcin Brzostowski miał ciekawy pomysł. Jednak moim zdaniem nie za dobrze go wykorzystał, uwielbiam akcje, zagadki, tajemnice... Niestety tutaj tego nie otrzymałam, dlatego ta oto historia jest dla mnie negatywna.

Tytuł: Wirujący sztylet hiszpańskiej kusicielki
Autor: Marcin Brzostowski
Ilość stron: 30
Ocena: 2/6

Mroczna tajemnica



Inspektor Franc Frog ma zostać wyrzucony z policji w trybie natychmiastowym za swoje występki. Po trzydniowej imprezie świętowania awansu kolegi uruchomił w ramach dowcipu prywatny czołg generała Baryły, którym staranował czternaście radiowozów, wjechał do Gmachu Komendy. Ostatecznym gwoździem do jego trumny, który przypieczętował jego upadek było to, że w szalonym rajdzie zniszczył ukochany przez żonę Komendanta Głównego klomb róż.

Na szczęście zostało mu to wybaczone i po dłuższej sprawie wrócił do służby. A tam czekało na niego niezwykle delikatne zadanie. Ma rozwiązać zagadkę zaginięcia pierścionka stu karatowego, który jest główną nagrodą za zdobycie tytułu Miss Policji, a tym samym uratować prestiż policji, oraz samego Komendanta. Na rozwiązanie zagadki ma zaledwie dwie godziny. Czy mu się uda?

Mroczna tajemnica to krótkie opowiadanie, gdzie inspektor Franc Frog musi rozwiązać kolejną zagadkę. Pierwszy raz spotkałam się z tak króciutkim opowiadaniem, ale bardzo miło spędziłam z nim czas. Autor Marcin Brzostowski napisał ciekawą historię pełną humoru, ciekawych opisów i interesującej zagadki.

Minusem całego opowiadania jak dla mnie jest fakt rozwikłania zagadki. Za szybko Franc Frog doszedł do sprawcy kradzieży. Ja uwielbiam wraz z detektywem snuć różne domysły kto mógł być ewentualnie podejrzanym, a tu zostało mi to odebrane. Ale całość bardzo mi się podobała nawet na te 36 stron ebooka. Polecam.

Tytuł: Mroczna tajemnica
Autor: Marcin Brzostowski
Ilość stron: 36
Ocena: 4/6

Zemsta kobiet



Franco Fog od trzech dni i nocy nieprzerwanie ściga zabójcę lub zabójców znanego transwestyty Jeana- Pierre'a. Odnaleziono ciało denata w miejskim zoo na wybiegu dla lwów. Transwestyta Jean- Pierre nie jest jedyną ofiarą bezimiennej bestii, która urządziła polowanie w mieście. Co ma do tego grupa faszystowska, która chce zdetonować bombę atomową, w centrum Warszawy. Franco Fog musi teraz dokładnie prześledzić akta zabitego mężczyzny i zneutralizować faszystów.

Ta pozycja ma swoje plusy i minusy. Plusem całej opowieści są ciekawe opisy, lekko się go czyta, ale nie potrafiłam wciągnąć się w tą historię. Dlatego te opowiadanie zbytnio mi się nie spodobała. Franco Foga bardzo polubiłam, ale chciałabym bardziej wczuć się w jego historię i to jak rozwiązuje zagadki. Dla mnie one za szybko się kończą, nie ma tam ciekawej fabuły, interesujących zwrotów akcji. Uwielbiam, gdy w książce coś się dzieje ciekawego, a tutaj tego mi właśnie zabrakło. Nie twierdzę autor miał ciekawą koncepcję, fajnie wszystko opisał, ale to nie dla mnie. 

Tytuł: Zemsta kobiet
Autor: Marcin Brzostowski

Ilość stron: 66
Ocena: 2/6

Siostra mojej siostry



Hanka jest owocem romansu matki z żonatym mężczyzną. Ma prawie trzydzieści lat, mieszka w Bieszczadach i posiada słabo prosperującą małą budkę z goframi i hod dogami. Ciągły deszcz z jednodniowymi przejaśnieniami zniechęcał turystów do przyjazdu z czego nie miała utargu przez kilka dni. Podliczała kolejne straty do rachunku bojąc się, że do końca sezonu przez paskudną pogodę nie będzie miała turystów. Niedawno budka z goframi jawiła się jej niczym dar z niebios. Umowę najmu podpisała bez zastanowienia, w sezonie miała nadzieję zarobić na koszty, do tego odłożyć co nieco na później, tymczasem wszystko poszło nie tak. Fatalna pogoda skutecznie krzyżowała daleko miesięczne plany. Zamiast radości z niewielkiego dochodu, każdego dnia odbywało się rytualne szacowanie rozmiarów niepowodzenia.

Kaja pracuje w studiu telewizyjnym jako dziennikarka. Jest urocza, pełna ambicji, a także konsekwentna. Przeszkody forsuje szturmem lub je zwyczajnie omija, nie przejmując się czy gra fair, czy nie. Jest do tego próżną i egoistyczną kobietą. Nie potrafiła zaakceptować upływu czasu, dlatego trwoniła majątek na zabiegi kosmetyczne. Musiała być perfekcyjna, gdyż w oczy rzucała się jej uroda. Efektowna prezencja niewątpliwie dawała dobrą przepustkę do świata mediów. Swoim wdziękiem maskowała pogardę, złośliwy ton. Pod aniołkowatą powierzchnią niewiniątka, która zwiodła nie jedną osobę, krył się charakter twardy i nieustępliwy. Dzięki własnemu sprytowi, świadomej inteligencji i powabu trzymała facetów w garści. Łatwo nimi manipulowała, a także łatwo postawiała na swoim.

Któregoś dnia Kaja otrzymuje od swojej babci list pośmiertny ojca, który oznajmia jej, że ma przyrodnią siostrę. Zaczyna intensywne poszukiwania, a gdy w końcu otrzymuje potrzebne informacje i za sprawą ciekawskiej babci, która chce poznać jej przyrodnią siostrę, wyrusza na spotkanie z Hanką.

Dwie kobiety z dwóch różnych światów spotykają się nagle. Co z tego wyniknie? Polubią się? Będą potrafiły żyć ze świadomością, że nie są jedyne? Że świat nie kręci się wokół jednej osoby, tylko teraz dwóch? Czy dogadają się? Jak odmieni się ich życie? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Bardzo polubiłam Hankę. Pomimo swoich długów, braku jakiegokolwiek dochodu, a także kończących się zapasów pieniędzy nie poddała się i dalej walczyła. Walał jej się świat na głowę, a ona nie pozwoliła problemom by te zawładnęły jej życiem. Potrafiła znaleźć wyjście z każdej opresji i zdobyć kilka potrzebnych pieniędzy. Mimo tego nadal żyła skromnie. Polubiłam ją za ciepłe serce, pogodność, oraz to, że nie poddaje się przeciwnościom losu.  

Co do jej przyrodniej siostry byłam bardzo sceptycznie do niej nastawiona. Nie polubiłam Kai, wręcz znienawidziłam ją. Nie lubię ludzi, którzy uważają się za lepszych od innych i pokazują to na każdym kroku. Już przez nieciekawy charakter w momencie, kiedy opowiadała o sobie i rzeczach jakie dzieją się wokół niej kipiała we mnie ogromna złość. 

Co do całości książki historia jest bardzo ciekawa i interesująco opisana. Przedstawione są dwa różne światy, bogaty i biedny. Każda z bohaterek przedstawia nam historię swojego życia, zmagania z przeciwnościami losu, wspólne spotkanie, a także wzloty i upadki. Znajdziemy w powieści także śmieszne anegdoty, oraz to, że pomimo gęstych ciemnych chmur zawsze wyjdzie słońce, a nasze życie z pochmurnego stanie się słoneczne i bardzo przyjemne. Treść książki jest bardzo lekka, przyjemna, nie trzeba skupiać się na fabule tylko z przyjemnością przepływać przez kolejne kartki książki. Odnajdziemy w niej spokój, wiarę w lepszy dzień i pomimo ciągłych kłód pod nogami odnajdziemy wyjście z każdej opresji. Przygody Kai i Hanki naładowały mnie pozytywną energią, miło spędziłam z nimi wspólny czas. 

W niektórych momentach pojawiły się wahania czy nie odłożyć książki na półkę, gdyż na początku zbyt dużo się nie działo w życiu naszych bohaterek, ale gdy doszło do realnej konfrontacji między Hanką i zawsze perfekcyjną Kają, która posiada niewyobrażalne ego na swój temat zapragnęłam zagłębić się w dalszą historię by dowiedzieć się co wydarzy się dalej. Bardzo ciekawie przedstawiony jest świat celebrytów, życie gwiazd. Przez jedną głupotę bardzo łatwo można stać się tematem tabu, a później trudno odbudować wizerunek ulubionej gwiazdy. Nieźle trzeba się wtedy namęczyć by poprawić swój nietakt.

Podsumowując pani Izabella Frączyk napisała lekką i ciekawą historię. Z zainteresowaniem wprowadza nas w świat celebrytów, przedstawia nam ich życie i to jak łatwo można stracić popularność przez małą głupotę. Powieść oderwie nas na moment od szarej rzeczywistości i wprowadzi w nie skomplikowane wątki przy których zrelaksujemy się. Miło spędzimy czas z bohaterkami, poznamy ich życie jak się zmienia, poznamy ich emocje, a także przemyślenia. Przyjemnie się bawiłam przy książce ,,Siostra mojej siostry". Polecam.

Tytuł: Siostra mojej siostry
Autor: Izabella Frączyk
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 255
Ocena: 4,5/6

środa, 10 czerwca 2015

Francuska opowieść


Beata rok pracowała w Greckim hotelu jako pokojówka. Tam zakochała się w Jakubie z wzajemnością, ich uczucie rozkwitło wśród wyjątkowych romantycznych krajobrazów greckiej wyspy. Zaręczyli się, a później rozłączyli na trzy miesiące. Jakub wrócił do Polski, a także do swojego zawodu dziennikarza. Jednak nie zdołał nawiązać żadnej współpracy z wydawcami. Po trzech miesiącach rozłąki w głowie Beaty zaczęły pojawiać się wątpliwości. Musiała podjąć ważne decyzje życiowe. Nie chciała wyjść za niego tylko dlatego, że posiadał dobry gust w dobieraniu rzeczy. Rozum podpowiadał różne możliwości, ale serce stanowczo nakazywało dać Jakubowi szansę. Kochała go, tęskniła za nim. Emocje ciągnęły ją w jedną stronę, rozsądek w przeciwną. Tak dłużej jednak być nie mogło. Jakub mocno naciskał na szybki ślub, ale Beata potrzebowała czasu na przemyślenia. Do tego znowu wyjeżdża. Z Jakubem wyrusza do pracy w winnicy do pięknej południowej Francji. Jakub miał się tam zająć pisaniem książki, zarabianiem pieniędzy, przeżywać ciekawą przygodę, a przy jego boku Beata. 

Aleks Sadowski od pięciu lat mieszka we Francji. Aleks to prawa ręka Hrabiego, który zarządza winnicą, oraz wielką posiadłością. Mężczyzna dawno opuścił niziny społeczne by wspinać się coraz wyżej. On zawsze musiał sam mierzyć się z życiowymi wyzwaniami i nikt mu nie pomagał. Żył razem z Marie, ale jej nie kochał. Utrzymywał z nią znajomość, ponieważ kobieta była piękna, dobrze gotowała i miała własny dom. Nie miał pojęcia jak to się stało, że tak łatwo poddała się jego nieudolnym staraniom. Nigdy nie był specjalnie przystojny, czarowanie kobiet też nie było jego mocną stroną. A jednak udało mu się z zimną precyzją wykonać kolejne kroki i mimo konkurencji zdobyć serce pięknej francuski. Jest draniem i to niezłego kalibru. Doszedł do wniosku, że bycie draniem w dzisiejszych czasach to całkiem nie głupie rozwiązanie. Od dłuższego czasu czeka na list z Polski, który ma odmienić całe jego życie. 

Oliwia to szefowa Jakuba, oraz jego była narzeczona. Zawsze dostaje to czego chce i wie w którą stronę uderzyć żeby sobie człowieka owinąć wokół palca. Ma propozycję nie do odrzucenia dla Beaty, oraz Jakuba. Pragnie zabrać się z nimi do Francji, gdyż spodobał jej się pomysł podróżowania po świecie i pisania w każdym kolejnym miejscu książkę. Poznawać świat, a jednocześnie samego siebie. Uporządkować w ten sposób swoje życie. Oliwia ma konkretny plan i nikt nie zdoła jej powstrzymać. Postanowiła napisać artykuł o winnicy, gdzie Jakub ma zacząć pracować, a także o hrabim i jego posiadłości. Jest stanowcza, władcza i żaden mężczyzna nie potrafi się jej oprzeć. Gra na ich uczuciach dzięki kobiecemu urokowi i seksapilowi.

Kacper to były facet Beaty. Jedzie asystować Oliwii. Chce w końcu osiągnąć wymarzony sukces jako dziennikarz. Jest bardzo niezdarny i myśli, że wszystko załatwi swoją urodą. Jest sprytny i zarozumiały, strasznie ciapowaty. Nie potrafi wykonać nawet prostego polecenia.



Kolejna cudowna książka autorstwa Krystyny Mirek. Jest bardzo ciepła, ciekawa i przyjemnie się ją czyta zagłębiając się w kolejne kartki. Bardzo dobra na letnie wakacje, samotne przesiadywanie w domu, a także dobra na poprawienie humoru.

Francuska opowieść to kontynuacja książki pt: ,,Szczęście all inclusive”. Na początku miałam trudność z przypomnieniem sobie głównych bohaterów, którzy występowali w poprzedniej części, ale zagłębiając się coraz bardziej w powieść zaczął pojawiać mi się ich obraz. Jednak nie trzeba znać pierwszej części by odnaleźć się w drugiej historii.

Krystyna Mirek znowu zabiera nas w magiczny świat. Tym razem do północnej Francji do pięknej winnicy, gdzie możemy spotkać ciekawe postacie, zobaczyć ciężką pracę wyrabiania wina, a także poznać hrabiego, który skrywa nie małą tajemnice, jego posiadłość i historię. Dzięki szczegółowym opisom byłam w stanie wyobrazić sobie otaczający krajobraz, ciepły i słoneczny, winnicę skąpaną blaskiem słońca, dorodne winogrona. Bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani z czego łatwiej potrafiłam zrozumieć ich decyzje, uczucia, a także różne dylematy. Każdy z nich zapadł mi w pamięci i pozostanie w moim sercu na zawsze. Najbardziej polubiłam Oliwię, a także Aleksa. Oboje mieli to coś w sobie, że od razu przypadli mi do gustu. A najbardziej polubiłam ich wspólne przekomarzania. 

Przeczytałam dopiero trzy książki Krystyny Mirek i już mogę stwierdzić, że jest jedną z moich ulubionych pisarek. Bardzo dobrze oddaje emocje w swoich powieściach z czego lepiej możemy wczuć się w głównych bohaterów. Uwielbiam jej lekki styl pisania i to z jaką pasją potrafi stworzyć arcydzieło. Oczarowała mnie tym wszystkim. Krystyna Mirek potrafi poruszyć serca, dodać ciepła do życia, oraz miłości. W jej książkach odnajduje ukojenie i myśl, że wszystko się ułoży. Bardzo gorąco wszystkim polecam. Na pewno każdemu książki pani Krystyny Mirek się spodobają.  

Tytuł: Francuska opowieść
Autor: Krystyna Mirek

Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 342
Ocena: 6/6

poniedziałek, 8 czerwca 2015

Droga do domu



Ewa każdy dzień spędza samotnie, gdyż jej ukochany mężczyzna Paweł ciągle przesiaduje w pracy, której poświęca się bezgranicznie. Rozumie go, ale z czasem coraz trudniej to znosi. Coraz częstsze dyżury, własna praktyka, wyjazdy na konferencje. W wigilię kolejny raz nie może spędzić z nią czasu co w końcu przelewa czarę goryczy. Postanawia raz na zawsze odejść od niego. Jeżeli tego nie zrobi nigdy nie znajdzie w sobie odwagi by się od niego uwolnić. Zatrzymuje się u swojego brata Michała na kilka dni. I choć Ewa rzadziej się z nim kontaktowała, wiedziała, że może na niego liczyć. I pomimo, że był nałogowym podrywaczem kochała go całym swoim sercem.

Antonina to siedemdziesięciodwuletnia dziarska, pełna energii i humoru starsza kobieta. Od sześciu lat nie widziała swojej najlepszej przyjaciółki Zosi, która mieszka w Świętouściu. Były przyjaciółkami na telefon. Nie potrafiły się spotkać. Odkładały za każdym razem spotkanie i tak mijały lata. Za sprawą wnuczki Majki, która pragnie uwolnić się z zapyziałej dziury namawia Antoninę na wspólny wyjazd odwiedzenia Zosi.

Alicja ma trzydzieści pięć lat, jest samotną matką ledwo wiąże koniec z końcem. Ma sześcioletniego syna Krzysia. Kocha go nad życie, ale czasami ma wątpliwości, czy dobrze zrobiła, że zdecydowała się na samotne macierzyństwo. Często wyrzucają ją z pracy, więc ciągle żyje na bezrobociu. Pragnie cofnąć czas by znowu było tak jak dawniej, pragnie przeżyć wszystko od nowa.

Matylda pracuje w kancelarii prawniczej jako asystentka. Popada w wir pracy tak by nie myśleć o wydarzeniach jakie miały miejsce pięć lat temu. W sercu czuje pustkę i żal do losu. Nic dla niej nie mało sensu, nienawidzi samej siebie, pragnie ze sobą skończyć, gdyż nie potrafi żyć z bólem, który ją otacza.

Pięć kobiet jedna wspólna podróż. Czy ta wycieczka odmieni ich życie? Sprawi, że inaczej spojrzą na świat? Pozbędą się bólu, cierpienia, rozczarowania, kłopotów z którymi się borykają? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Życie pisze różne scenariusze. Czasami pragniemy wyrwać się z rzeczywistości, która nas otacza, pozostawić ją daleko za sobą i nigdy do niej nie wrócić. Rozwiązanie jest bardzo proste, ale czy decyzja ucieczki jest rzeczywiście taka prosta? Nie da się od tak rzucić wszystkiego i wyjechać na koniec świata i jeszcze dalej. Przecież trzeba utworzyć plan podróży, załatwić transport, wyżywienie, oraz nocleg. Lecz to nie staje na drodze naszym głównym bohaterkom. Jedna drugiej mówi o wyjeździe i od słowa do słowa, bez planu, w starym busie, nie znając siebie zbyt dobrze, z bagażem doświadczeń, rzucając wszystko, pozostawiając za sobą przeszłość wyruszają do Świętouścia, a później do Sopotu. W podróży jednak budzą się wątpliwości, czy dobrze postąpiły wyruszając z nieznanymi kobietami i chłopczykiem na kraniec świata, ale w końcu zaprzyjaźniają się. Dzięki tej wycieczce spojrzą inaczej na świat, poznają same siebie, nabiorą dystansu do życia, odnajdą cel w życiu, poznają smak życia i zobaczą, że nie trzeba za bardzo szukać szczęścia, gdyż wystarczy tylko spojrzeć za siebie, a dostrzeże się otaczającą magię. Pomimo różnego wieku kobiety z każdym dniem coraz bardziej zaczynają czuć do siebie sympatie.

Z całej piątki bardzo pokochałam babcię Antoninę za jej mądrość, pogodność i za słowa do których będę często powracać. Wie, że dobro zawsze powraca przez co zaskarbiła sobie moje serce. Pomimo przeżyć jakich doświadczyła była zawsze pogodna i ciepła. Sama miałam ochotę przytulić się do tej kobiety i opowiedzieć jej o swoich problemach, gdyż potrafi słuchać i bardzo dobrze doradzić. Do mojego serca także trafiła postać Majki za to, że niczym się nie przejmowała, za swój temperament, hardość, za marzenia, a także za to, że mogłam poznać ją lepiej, gdy zrzuciła swoją maskę wyluzowanej i wulgarnej dziewczyny. A najbardziej w moim sercu pozostanie pamięć małego Krzysia. Swoimi wypowiedziami doprowadzał mnie do głośnego śmiechu, poruszył moje serduszko swoją mądrością i za to, że mimo swojego wieku wydawał się o wiele bardziej dorosły i dojrzalszy. Rozczulał mnie do głębi.

Gabriela Gargaś napisała na prawdę cudowną książkę, pełną ciepła, radości i szczęścia. Dzięki niej dostrzec można, że szczęście mamy na wyciągnięcie ręki tylko czasami potrzebujemy zmienić otoczenie by dopiero to dostrzec. Kobiety poprzez podróż spojrzały na siebie z dystansu, a także na swoje problemy jakie ich otaczały. Świat nabrał kolorów, a życie smaków, na ich twarzach pojawił się uśmiech i radość. W książce możemy dostrzec także rodzącą się miłość, oraz przyjaźń. Z każdym rozdziałem bohaterki odkrywały mi swój świat, dzięki któremu mogłam poznać ich decyzje, przeżycia, zmartwienia. 

,,Droga do domu" została bardzo lekko napisana. Widać jak autorka z lekkością i zaciekawieniem opowiada nam historię kobiet, oraz o ich wspólnej podróży. Dodała w niej także wiele radości i humoru, dzięki czemu uśmiech nie schodził mi z twarzy. I pomimo wielu bohaterów, który każdy z nich opowiadał historię swoimi oczami bardzo łatwo potrafiłam odnaleźć się w powieści. Widziałam wszystko ich oczami, wyobrażałam sobie ich miny, zachowania, głosy z czego bardziej zapadli mi w pamięci. I gdybym miała okazje poznać ich na żywo, razem z nimi wyruszyć w nieznane nie wahałabym się ani razu tylko bym spakowała rzeczy i zostawiła przeszłość za sobą. Sądzę, że każda kobieta powinna przeczytać ,,Drogę do domu", gdyż jest życiowa, codzienna, każdego z nas mogłoby spotkać tragedia, smutek, lub utracona miłość i dzięki niej spojrzeć inaczej na otaczający świat. Gabrielo bardzo dziękuję ci za tak niesamowitą podróż, która pomimo, że tak szybko się skończyła pozostanie w moim sercu na długo. Gorąco polecam. 

Tytuł: Droga do domu
Autor: Gabriela Gargaś

Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 420
Ocena: 6/6

Podróż po miłość. Lilianna


Marta mieszka w Londynie. Jest pewną siebie singielką, oraz dyrektorem RP polskiego działu. Traktowała swoją karierę bardzo poważnie, gdyż chciała się wspiąć na szczyt kariery zawodowej. Pracowała na swój sukces sumiennie, dbała o rozwój zawodowy, wkładała w swoją pracę mnóstwo inwencji i zaangażowania. Ceni sobie pozycję zawodową, karierę i wolność. Praca to jej całe życie. Dlatego nie myślała o stabilizacji swojego życia. ,,Jej stabilizacją jest firma i dyrektorska posada"- powiadała. Trzymała facetów na dystans. 

Marta wychowywała się w starej, przedwojennej kamienicy na Mokotowie. Jej mama zmarła, gdy miała zaledwie trzy lata. Ojciec nie ożenił się po raz drugi, więc poprosił własną matkę Liliannę by się do nich przeprowadziła i by pomogła mu z małą Martą. I tak stworzyli nietypową trzypokoleniową rodzinę, w której Marta czuła się bardzo dobrze. Babcia Lilka z oddaniem zastępowała jej mamę. To właśnie ona nauczyła Martę, że kobieta powinna liczyć na siebie. Powtarzała to tak często i tak sugestywnie, że Marta już w dzieciństwie postanowiła nigdy nie wychodzić za mąż.

Po śmierci babci Lilianny miał Marcie zostać przekazany do rąk własnych jej pamiętnik z czasów młodości, jednak przez zapomnienie otrzymała go po kilku latach. Co takiego Marta odnajdzie w pamiętnikach babci Lily? Czy wiadomości w nim zawarte odmieni jej życie? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie. 

Historia toczy się z dwóch perspektyw: z życia Marty, który opowiadany jest w trzeciej osobie, oraz z młodzieńczego życia Lilianny, który opowiadany jest w pierwszej osobie. Dzięki temu możemy poznać przeżycia obu bohaterek książki, jak ich życie się zmienia, uczucia, doznania. Wraz z nimi wyruszamy na Florydę, gdzie rozgrywa się główny wątek przygód. Charakterystyczne szczegóły opisywane przez obie bohaterki z każdą kartką pozwalały mi lepiej poznać otaczający ich świat. Każdy detal, szczegół uderzał we mnie z podwójną siłą. Słoneczna Floryda wręcz pochłaniała mnie żywcem i nie pozwalała uwolnić się ze swojej mocy. 

Lilianna jak i Marta wzbudziły we mnie wiele ciekawych emocji. Z wypiekami na twarzy chłonęłam ich przygody, oraz opowiadaną historię. Krajobraz jaki je otaczał potęgował moje uczucie. Z każdą linijką tekstu czułam promienie słońca ogrzewające me ciało, szum fal, gorący piasek, gorący podmuch wiatru, oraz ludzi budzących się do życia. Chłonęłam każde słowo, dźwięk muzyki, szepty... Zjednoczyłam się z całą historią i bardzo ciężko mi było, gdy musiałam w końcu pożegnać się z książką.

Jednak historia powieści nie jest taka cukierkowa. Przed bohaterkami czekają trudne wyzwania, decyzje, które mogą doszczętnie zmienić ich życie, oraz patrzenie na świat. Nie obejdzie się bez smutku, łez i rozczarowania. Każda z kobiet przeżyje wzloty i upadki, lecz nie poddają się i dążą do osiągnięcia własnego szczęścia.

Autorka napisała piękną historię, która doszczętnie poruszyła me serce. W książce umieściła najdrobniejsze detale, które urozmaiciły mi w mojej wyobraźni cały otaczający krajobraz, oraz wygląd bohaterów. Autorka posiada bardzo lekki styl pisania dzięki czemu nie męczyłam się przy czytaniu, a wręcz płynęłam przez kolejne kartki książki. Stworzyła bardzo ciekawych bohaterów, którzy moim zdaniem zostali bardzo dobrze wykreowani, dzięki czemu mogliśmy poznać ich historię życia. Dzięki dużej czcionce z zawrotną prędkością doszłam do końca. Powrót po miłość. Lilianna jest trzecim tomem napisaną przez panią Dorotę Ponińską i bardzo chętnie przeczytam dwie pierwsze z nich. Bardzo gorąco polecam.

Tytuł: Podróż po miłość. Lilianna
Autor: Dorota Ponińska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Ilość stron: 416
Ocena: 6/6

piątek, 5 czerwca 2015

Buźka



Alice Francourt to świeżo upieczona mama. Nie odstępuję swojej córki Florence nawet na krok, zapatrzona jest w nią jak w obrazek. Pewnego dnia po namowach rodziny postanawia wyjść na parę godzin z domu. Nie podoba się jej ten pomył, gdyż nie chce opuszczać dziecka, ale w końcu zgadza się pojechać do fitness klubu. Jednak tam nie potrafi się zrelaksować. Ciągle myśli o powrocie do domu do ukochanego dziecka.

Gdy w końcu szczęśliwa wraca do domu nie wie co ją tam czeka. Wchodzi do dziecinnego pokoju, zagląda do łóżeczka i dostaje szoku wszczynając alarm.  W łóżeczku nie znajduje się jej mała Florence tylko jakieś zupełnie inne dziecko. Jej mąż David zaalarmowany krzykami nie może uwierzyć w to co wygaduje jego żona Alice. Przecież w łóżeczku leży Florence, więc dlaczego Alice twierdzi inaczej? David sądzi, że to jakiś głupi żart, ale Alice ciągle stoi przy swoim, że to jest obce dziecko, a nie jej córeczka, którą sama urodziła. Czy to depresja porodowa? Czy domysły Davida, że kobieta utraciła zmysły są prawdziwe? A może ich dziecko zostało podmienione? Jeżeli tak po co ktoś miałby podmieniać dzieci?

W chwili desperacji, że Alice nikt nie wierzy prócz teściowa postanawiają przeprowadzić testy DNA by udowodnić mężowi, że ma racje. Jednak kilka dni przed przeprowadzeniem badań Alice z dzieckiem znikają.

A ty co byś zrobiła, gdybyś w łóżeczku dziecięcym zobaczyła nie swoje dziecko, a wszyscy dookoła uważaliby cię, że po prostu oszalałaś? To właśnie spotkało Alice Francourt. Sama zaczęłam się zastanawiać po co ktoś miałby podmieniać dzieci i jaki miałby w tym swój cel, gdy zagłębiałam się w kolejne strony książki. Zdarzały się momenty, gdy wraz z innymi stwierdzałam, że Alice ma depresję poporodową. Jednak kotłujące się w mej głowie pytania ciągle nie dawały mi spokoju wraz z odkrywanymi faktami.

Historia powieści przedstawiona jest z dwóch perspektyw. Alice Francourt opowiada toczące się wydarzenia w pierwszej osobie. Poznajemy dzięki temu jej przemyślenia, lęki, uczucia, domysły w sprawie podmiany dziecka, strach, a także niedowierzanie. Drugą rolę narratora otrzymują komisarze policji, którzy wszczynają śledztwo zniknięcia Alice i dziecka z czego możemy podążać ich tokiem myślenia, obawami, oraz poznawać nowe wiadomości i fakty postępowania.

Akcja książki trzyma od początku do końca. Zagłębiając się w kolejne kartki historii coraz trudniej odrywamy się od książki. Pragniemy za wszelką cenę poznać prawdę. Z wypiekami na twarzy chłonęłam każde kolejne wydarzenia. Autorka doskonale buduje napięcie z czego dozuje naszą adrenalinę, która gwałtownie wzrasta, a po chwili opada, gdy nie otrzymujemy odpowiedzi na nasze pytania. Autorka miała ciekawy plan, gdyż nie pozwala nam tak szybko odkryć zagadkę, kluczy między wydarzeniami, wrzuca mylne tropy doprowadzając do szewskiej pasji naszą psychikę. W całej książce spodobał mi się pomysł ciekawej fabuły, wyśmienicie skonstruowanej intrygi, dzięki czemu akcja nie nudzi, a wręcz doszczętnie pochłania.

,,Buźka" jest drugą książką Sophie Hannah, którą dotychczas przeczytałam i autorka mnie po prostu powaliła. Napisała doskonały thiller psychologiczny, który został dokładnie zbudowany od początku do końca. Posiada bardzo ciekawy styl pisania, niebywałe lekkie pióro, tworzy bardzo interesującą grę słów, dzięki którym książka staje się bardziej ciekawsza, opisuje różne emocje jakie towarzyszą naszym bohaterom z czego bardziej przybliżamy się do nich, a okładka potęguje doskonałość książki. Nie mogę się doczekać kolejnych powieści Sophie Hannah. Gorąco polecam !

Tytuł: Buźka
Autor: Sophie Hannah

Wydawnictwo: Literackie
Ilość stron: 384
Ocena: 6/6

wtorek, 2 czerwca 2015

Czerwcowe chciejki

Zauważyłam na niektórych blogach chciejki, czyli kiążki jakie chce się przeczytać w danym miesiącu, więc ja też chce wam przedstawić moje chciejki. A są nimi:



Prószyński i S-ka



Błyskotliwie napisany, niewiarygodnie dowcipny debiut, od którego nie można się oderwać, z jedną z najbardziej przekonujących i żywiołowych narratorek od czasu Bridget Jones! 

Poznajcie Lily Widler – mieszkankę Nowego Jorku, prawniczkę i przyszłą pannę młodą. Ma wymarzoną pracę, wspaniałych przyjaciół, rodzinę złożoną z charyzmatycznych i kochających kobiet, a także idealnego narzeczonego.
Co jeszcze? Nie ma żadnego racjonalnego powodu, żeby wychodzić za mąż.
Will, narzeczony Lily, jest błyskotliwym przystojnym archeologiem. Lily jest pyskata, impulsywna, chętnie wypija drinka (albo pięć) i absolutnie nie potrafi dochować wierności jednemu mężczyźnie. Lubi Willa, ale czy go kocha? Will kocha Lily, ale czy naprawdę ją zna? Zbliża się termin ślubu, a noce – i poranki, i popołudnia – które Lily spędza na piciu, zabawie i podejmowaniu wątpliwych decyzji, coraz dobitniej dowodzą, że najszczęśliwszy dzień jej życia może się okazać największym błędem, jaki dotąd popełniła.



Poruszająca opowieść o tym, że wiara – w cokolwiek, nawet w coś niezrozumiałego – potrafi dawać oparcie.

Do ośmioletniej Anabelle Vincent pogrążonej po wypadku w śpiączce przychodzą tłumnie ludzie ściągnięci przez plotki i desperackie pragnienie uzdrowienia. Przychodzą, bo jedna z osób doświadczyła czegoś, co uznała za cud, i nabrała przekonania, że sprawiła to mała Anabelle. Słowo poszło w świat. Pojawili się kolejni odwiedzający. Kolejne cuda. 
To historia opowiadana przez samą Anabelle. Równolegle relację z tych wydarzeń zdaje matka dziewczynki – kobieta, która poświęciła się opiece nad chorym dzieckiem i która stara się odnaleźć jakoś w zgotowanym przez media zamieszaniu. Poznajemy też punkt widzenia innych osób: ojca, który porzucił rodzinę i teraz boryka się z poczuciem winy, oraz ludzi szukających u dziewczynki pomocy, wskazówek i cudownego uleczenia.


Nie da się uratować nikogo siłą. Do przyjęcia pomocy też trzeba dojrzeć.

Ewelina pragnie tylko jednego – dziecka. Jest skupiona na sobie i własnych przejściach, egoistycznie manipuluje bliskimi, nie dostrzega problemów innych ludzi, liczy się tylko ona i jej sprawy. Zachowuje się jak rozkapryszony, rozpieszczony bachor.
Zraża do siebie kochającego i oddanego męża, matkę, która za wszelką cenę chce chronić córkę przed problemami i siostrę – tę, która poświęciła dla Eweliny najwięcej.
Kiedy ujawnienie skrywanej rodzinnej przeszłości i konsekwencje własnych zaskakujących decyzji zachwieją wiarą Eweliny w siebie i zburzą wygodne życie, zrozumie, jak bardzo musi się zmienić.
Ale czy nie będzie już za późno?


Wydawnictwo Literackie 



Alice Fancourt to świeżo upieczona mama. Po raz pierwszy od porodu postanawia wyjść z domu, pozostawiając córeczkę pod opieką jej ojca. Gdy dwie godziny później kobieta wraca, zastaje męża śpiącego w łóżku na piętrze, a w dziecięcym pokoju… zupełnie inne niemowlę. Alice nie ma wątpliwości — ktoś podmienił dziecko. Jej obaw nie podziela jednak mąż, który oskarża ją o utratę zmysłów. Depresja poporodowa? A może skrzętnie zaplanowana zbrodnia? W sprawę zostaje włączona policja. Za kilka dni mają zostać przeprowadzone testy DNA. Tymczasem Alice wraz z dzieckiem znikają…

Buźka to znakomity, trzymający w napięciu thriller psychologiczny. Sophie Hannah — autorka międzynarodowego hitu Inicjały zbrodni oraz bestsellerowego Błędu w zeznaniach — udowadnia, że nie bez powodu to właśnie ją wnuk Agathy Christie wyznaczył do kontynuowania przygód Herkulesa Poirota.


Trzy kobiety i jedno mieszkanie. Trzy pokolenia i jedna historia. Wciągająca saga z Polską ostatnich dekad w tle.
Czy decyzje, które podejmujemy, są naszymi własnymi decyzjami, czy też nieświadomie powielamy wzorzec przekazany nam w genach? Na ile rzeczywiście kontrolujemy swoje życie, a na ile ulegamy mechanizmom silniejszym od nas? W najnowszej powieści Małgorzaty Sobieszczańskiej trzy kobiety: babcię, matkę i córkę łączy nie tylko więź krwi, ale coś jeszcze – doświadczenie jednej nocy, które zadecyduje o całym  życiu. Tak jakby los potrafił uprzeć się przy swoim i zdecydował, że nasza historia okaże się powieloną historią naszych matek, babek i prababek.
Amelię od śmierci dzieli kilka chwil. Ma ostatnią szansę, by opowiedzieć o swojej przeszłości. Na powiernika wybiera prawnuka, który niewiele z jej historii rozumie. Prawda odejdzie razem z nią, bez szansy, by kiedykolwiek została odkryta.
W odchodzeniu towarzyszą jej córka i wnuczka. Janina zrezygnowała z pracy w biurze i całe dnie spędza w warszawskim mieszkaniu, opiekując się matką. Maja z kolei nie potrafi pozbierać się po rozwodzie. Niegasnąca miłość do byłego męża pcha ją do szalonych czynów, po których wszystkim robi się jeszcze bardziej niezręcznie.
Amelia, Janina i Maja żyją w jednym mieszkaniu, ale niewiele o sobie wiedzą. Razem z nimi mieszka mąż Janiny, Kostek, którego historia splata się z losami kobiet. Zmianę przyniesie wspólny wyjazd matki i córki do rodzinnego Gdańska, gdzie letni poranek okaże się kluczem do skomplikowanej i przemilczanej przeszłości.
„Kilka dni lata”, nowa książka scenarzystki i dziennikarki Małgorzaty Sobieszczańskiej, to skomponowana z wdziękiem opowieść o skryptach rodzinnych i próbach ich przełamania.



Mówili o niej „Czarownica” — bo gadała ze zwierzętami oraz miała kruka terrorystę, który kradł złoto i atakował rowerzystów. Ponad trzydzieści lat żyła w drewnianej leśniczówce pośrodku Puszczy Białowieskiej, bez wody i prądu. Spała w łóżku z rysiem i mieszkała pod jednym dachem z oswojonym dzikiem. Była naukowcem, ekologiem, autorką nagradzanych filmów i słuchowisk radiowych. Aktywnie działała na rzecz najstarszego lasu w Europie. Uważała, że należy żyć prosto i blisko przyrody. Wśród zwierząt znalazła to, czego nigdy nie doświadczyła od ludzi.
Ostatnia Kossakówna. Córka Jerzego, wnuczka Wojciecha, prawnuczka Juliusza — trzech malarzy rozmiłowanych w polskim krajobrazie i historii. Bratanica Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej i Magdaleny Samozwaniec. Miała być synem i czwartym Kossakiem. Tak jak przodkowie, dźwigać sztalugi i znane nazwisko. Wybrała własną drogę…
Co takiego spotkało ją w Krakowie, że zdecydowała się na ucieczkę? Dlaczego została wydziedziczona? Wreszcie — czy w „dziczy” odnalazła szczęście?
Simona autorstwa Anny Kamińskiej to fascynujący portret buntowniczej pasjonatki i silnej, nietuzinkowej kobiety. Opowieść o bezkompromisowym szukaniu swojego miejsca w świecie i o zrzucaniu ciężaru wielkiego nazwiska. Historia upadku starej, artystycznej rodziny oraz tego, jak szara rzeczywistość PRL-u wymazywała barwny świat krakowskiej arystokracji.

Wydawnictwo Znak


Gdy George po raz pierwszy spotkał Lianę Decker, miała osiemnaście lat i była studentką pierwszego roku college’u w Sweetgum na Florydzie. Przez cały semestr byli nierozłączni. Kiedy więc otrzymał wiadomość, że w Święta Bożego Narodzenia Liana popełniła samobójstwo, był zdruzgotany.
Gdy jednak odwiedził jej zrozpaczonych rodziców, zorientował się, że stojące na kominku zdjęcie ich córki nie przedstawia Liany, którą znał. Kim więc była dziewczyna, którą tak bardzo pokochał i która tak nagle zniknęła?
Niespodziewanie, po dwudziestu latach, w pewien zwyczajny piątkowy wieczór George w pięknej kobiecie, która zjawia się w barze, rozpoznaje swoją dawną miłość, która zniknęła kiedyś bez śladu…


Łucja jest o krok od realizacji swojego największego pragnienia – stworzenia szczęśliwej rodziny u boku Tomasza. Ale marzenia często spełniają się w zupełnie inny sposób, niż się tego spodziewamy.
Przedłużająca się rozłąka z ukochanym sprawia, że wizja ślubu rozwiewa się jak mgła. A kiedy w Różanym Gaju pojawia się tajemniczy malarz i proponuje Łucji namalowanie jej portretu – ta przyjmuje propozycję. Między kobietą i artystą tworzy się szczególna relacja, którą coraz trudniej im lekceważyć. 
Łucja musi nauczyć się walczyć o swoje marzenia. A jeśli pewne drogi okażą się nie przebycia – znaleźć w sobie siłę do znalezienia innych ścieżek. 


Zysk i S-ka 


Hipnotyzująca opowieść o przeznaczeniu, przyjaźni i uzdrawiającej sile miłości.
Dla Kaydena cierpienie w milczeniu było jedynym sposobem, by przeżyć. Jeśli miał szczęście, nie wychylał się i wypełniał polecenia, mógł przetrwać kolejny dzień. Jednak pewnej nocy, kiedy zdawało się, że jego szczęście - a może nawet i życie - właśnie się kończy, pojawiła się ona...
Callie nie wierzyła w szczęśliwe zrządzenia losu. Przynajmniej od czasu swoich dwunastych urodzin, gdy odebrano jej wszystko. Kiedy najgorsze już minęło, dziewczyna pogrzebała uczucia i przysięgła nigdy nikomu nie zdradzić, co się naprawdę wydarzyło. Teraz, sześć lat później, nadal zmaga się z bolesną tajemnicą...
Gdy traf sprawia, że Kayden i Callie zaczynają uczęszczać do tego samego college'u, chłopak z determinacją postanawia poznać bliżej piękną dziewczynę, która odmieniła jego los. Jest przekonany, że Callie nie pojawiła się w jego życiu bez powodu. Im bardziej próbuje stać się częścią jej świata, tym mocniej uświadamia sobie, że tym razem to ona potrzebuje ocalenia.
"Ta książka jest zarazem ciężka i lekka, radosna i smutna, przygnębiająca i dająca nadzieję. Początek jest mocny, środek dobry i wciągający, a zakończenie wstrząsające i emocjonalne.
Ciekawa i mocna książka, poruszająca ciężkie tematy, napisana w dobry sposób. Dużo emocji, które pochłaniają czytelnika. Zdecydowanie polecam!"


Wydawnictwo Filia




ZAKRĘCENI to drugi tom serii Tangled, międzynarodowego bestsellera przetłumaczonego na ponad 15 języków.
ISTNIEJĄ NA ŚWIECIE DWA RODZAJE LUDZI. CI, KTÓRZY NAJPIERW MYŚLĄ I CI, KTÓRZY OD RAZU COŚ ROBIĄ. ZAWSZE WOLAŁAM NAJPIERW POMYŚLEĆ. PRZELICZYĆ. ZAPLANOWAĆ. ZMIENIŁO SIĘ TO, GDY POZNAŁAM DREW EVANSA. BYŁ TAK NACHALNY. TAK PEWNY SIEBIE - I MNIE.
JEDNAK NIE WSZYSTKIE ROMANSE MAJĄ SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA. MYŚLAŁYŚCIE, ŻE POGALOPUJEMY Z DREW W KIERUNKU ZACHODZĄCEGO SŁOŃCA? WITAJCIE W KLUBIE. TERAZ MUSZĘ PODJĄĆ DECYZJĘ ŻYCIA. DREW SWOJĄ JUŻ PODJĄŁ - WŁAŚCIWIE STARAŁ SIĘ JĄ PODJĄĆ ZA NAS OBOJE. ALE PRZECIEŻ WIECIE, ŻE TO NIE W MOIM STYLU. ZATEM WRÓCIŁAM DO GREENVILLE. SAMA. NO, TAK JAKBY...
ZDAŁAM SOBIE SPRAWĘ, ŻE CIĘŻKO POZBYĆ SIĘ STARYCH PRZYZWYCZAJEŃ I CZASAMI TRZEBA SIĘ COFNĄĆ DO SAMEGO POCZĄTKU, BY MÓC RUSZYĆ Z MIEJSCA.
AKCJA ZAKRĘCONYCH DZIEJE SIĘ DWA LATA PO WYDARZENIACH OPISANYCH W ZAPLĄTANYCH, A HISTORIĘ OPOWIADA KATE.


Świat Książki 



W opowieści Kasi Bulicz-Kasprzak jest dużo ciepła, humoru i kobiecej mądrości. To sprawia, że czyta się ją z ogromną przyjemnością. Polecam!
Magdalena Witkiewicz, autorka Opowieści niewiernej
Ciąża. Stan odmienny. Błogosławiony? Nie dla Karoliny! Studentka ostatniego roku chemii ma plany na przyszłość i nie uwzględniają one bycia mamą. Na pewno jeszcze nie teraz! Gdyby mogła cofnąć czas, drugi raz nie byłaby taka głupia. Jak powiedzieć o ciąży rodzicom, babci, przyjaciołom, ojcu dziecka? Może nic nie mówić?
Dziewięć niezwykłych miesięcy zmian i niepokojów sprawi, że Karolina zrozumie siebie, zmądrzeje i odnajdzie miłość życia - synka Jasia.
Kasia Bulicz-Kasprzak lubi czytać książki, biegać po lesie, pić gorzką herbatę.
Pisze powieści, z których każda jest zupełnie inną bajką, bo marzy, by czytelniczki sięgając po nie, zadawały sobie pytanie: "Co też Kasia wymyśliła tym razem?".
Urodziła się w 1976 roku na Dolnym Śląsku, studiowała biologię, później polonistykę. Od 2000 roku związana z podwarszawskim Sulejówkiem, gdzie mieszka z rodziną. Jej pierwsza książka - Nie licząc kota, czyli kolejna historia miłosna - wysłana na konkurs na współczesną powieść obyczajową dla kobiet, konkurs ten wygrała i od tej pory ukazują się kolejne powieści: Meandry miłości, Dom na skraju, Nalewka zapomnienia.