Bad Mommy. Zła mama- Do teraz prześladuje mnie w snach



Zawsze pragnęłam posiadać dar. Dar czytania w myślach. Móc zajrzeć w podświadomość interesującej mnie postaci. Poznać, co tak naprawdę siedzi w jej głowie. Czy tą twarz, którą ujawnia przed wszystkimi jest prawdziwa czy skryta głęboko za sztuczną powłoką. Usłyszeć o czym marzy, czego się boi, czego tak naprawdę pragnie. Niestety takie sytuacje w rzeczywistości się nie zdarzają. Pozostaje mi tylko świat wykreowany przez autora i moc mojej wyobraźni. Dzięki temu mogę zajrzeć do podświadomości psychopaty, mordercy, zwykłego człowieka, który przedstawia mi swoje życie, myśli, emocje, przyzwyczajenia. A to jest niezwykle emocjonujące!

Po zobaczeniu zapowiedzi o najnowszej książce pt.: Bad Mommy''autorstwa Tarryn Fisher zapragnęłam ją zdobyć i przeczytać. Jej wcześniejsza lektura z tego samego gatunku bardzo mi się podobała, więc chciałam się przekonać czy i ta przypadnie mi do gustu, czy spełni moje wymagania czytelnicze.

Jolene i Darius Avery to kochające i szczęśliwe małżeństwo. Razem wychowują małą Mercy. Na zewnątrz to prości, mili ludzie, a jacy są naprawdę? Pewnego dnia do sąsiedniego domu wprowadza się tajemnicza Fig, która stopniowo zaskarbia sobie sympatię małżonków, a z czasem staje się najlepszą przyjaciółką Jolene. Fig z każdym dniem odkrywa swoje prawdziwe ja. Dlaczego upatrzyła sobie akurat te małżeństwo? I o co chodzi z tą złą mamą?

Przed przystąpieniem do napisania recenzji na temat książki potrzebowałam kilku dni na zebranie myśli w jedną logiczną całość. Nie powiem, powieść mocno wytrąciła mnie z równowagi. Pochłaniając kolejne rozdziały chaos w mojej głowie stawał się coraz większy i niebezpieczny. Historia przedstawiona w tej opowieści była dla mnie chora, przerażająca, a do tego bardzo prawdziwa. Jedak nie potrafiłam przestać czytać. Lektura usidliła mnie w swojej mocy. Owinęła się wokół mocno nie pozwalając wydostać się z rozgrywającej się historii. Pomimo szalejących emocji musiałam poznać zakończenie powieści.
I powiem wam, że długo nie zapomnicie o tej książce. Wciąż będzie krążyć po waszej podświadomości przypominając o swojej obecności i emocjach jakie w was wzbudziła. Ja do teraz nie potrafię uwolnić się spod uroku ,,Złej mamy'', który na dobre zagnieździł się w mojej głowie.

Lektura jest doskonale przemyślana, skonstruowana, spójna. Postacie prawdziwe, z krwi i kości, z przerażającymi charakterami i przeszłością, którą stopniowo odkrywają przed czytelnikiem. To nieprzyjemna opowieść. Przy niej się nie odprężycie. Nie spędzicie miło chwil przy zachodzącym słońcu. Pomimo, że lektura pochłania w swoje odmęty, sądzę, że drugi raz nie powrócicie do historii tak jak ja. Fabuła jest ciężka, niepokojąca, chora, sprawia, że włosy stają na głowie, z niedowierzania kręci się głową.

,,Bad Mommy'' to moim zdaniem bardzo dobrze przemyślany thriller psychologiczny z ciekawymi, barwnymi postaciami, którzy uwikłani są w niebezpieczną grę. Motyw stalkingu od początku do końca trzyma w napięciu, atmosfera z każdym rozdziałem gęstnieje. Nigdy nie wiadomo kogo wpuszczasz do swojego życia. A ty, co byś zrobił gdyby twoja najlepsza przyjaciółka zaczęła ubierać się tak jak ty, przefarbowywać włosy na twój kolor, gdyby zaczęła urządzać mieszkanie na twój wzór? Tę lekturę polecam naprawdę gorąco! 

Tytuł: Bad Mommy 
Autor: Tarryn Fisher
Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 320
Ocena: 5/6

Komentarze

  1. Stałam się jeszcze ciekawsza tej lektury! Właśnie dzisiaj zaczęłam ją czytać. Na razie mam za sobą dopiero jeden rozdział, ale zapowiada się niezwykle intrygująca historia.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz