Posłańcy przemian



Marvin- Jego rodzina nie interesuje się nim, zależy na nim tylko jego schorowanej matce, która bardzo mocno go kochała, pomimo, że nie mogła zapewnić mu dostojnego życia co skłoniło go do kradzieży jedzenia. Kiedy jego mama zmarła z czarnych jego oczu zniknęła radość życia, pojawiła się pustka, którą widział nawet dookoła. Wtedy duchy gór postanowiły zająć się małym chłopcem. Ale Marvin był obojętny na to co się działo dookoła i nie zwracał uwagi na zjawiska, które nie raz mu pomogły. Silna tęsknota przysłoniła mu logiczne myślenie, a gdy ojciec znowu się ożenił uciekł z domu. A w lesie spotkało go najdziwniejsze przeżycie...

Marie- Odnalazła miejsce ukryte tak, że nawet jej siostry o nim nie wiedziały, chowała się tam każdego dnia przed innymi. Między wijącymi się pędami zielonych liści znajdował się jej niezwykły świat oddzielony od zwykłych spraw dorosłych. Tam do gęstwiny, ogromnych liści nie przenikało żadne złe ludzkie spojrzenie, ani niedobre emocje, które dziewczynka zdążyła doświadczyć od urodzenia. A któregoś dnia wszystko się zmieniło, gdy musiała pójść do szkoły...


Sams- Ma jedenaście lat i należy do plemienia Indian. Jest bardzo mądrą dziewczynką jak na swój wiek. Gdy komuś dzieje się krzywda potrafi pokazać swoją siłę i determinację. Jest wnuczką szamanki z czego zna wszystkie zaklęcia na przywoływanie duchów, lecz jej moc nie była jeszcze całkiem świadoma z czego musiała dokonać własnego rytuału przejścia. Gdy nadszedł czas podejmowania świadomych decyzji, Sams była gotowa iść tam, gdzie żadne dziecko nie miało prawa przebywać. Musiała poświęcić siebie, aby słońce jeszcze nie umarło...

Hugh- Urodził się w biednej rodzinie na przedmieściach małego miasteczka Yeovil. Jest strasznie milczącym dzieckiem z całej rodziny. Nie bierze udziału w codziennych przepychankach mających wyodrębnić najlepszego, tego kto stanie się faworytem któregoś z rodziców. Ta rywalizacja była poza nim, on na prawdę marzył tylko o morzu. Wyobraźnia podsuwała mu obrazy z innego świata, świata w którym nie było miejsca na małostkowe gry i zabawy jego rówieśników. Nikt z rodziny nie zdawał sobie sprawy jak ogromny potencjał rośnie w tym chłopcu...


Wydawało mi się, że po pięknej okładce, oraz ciekawym opisie otrzymam bardzo interesującą książkę, pełną akcji, fascynacji, oraz z niekończącą się adrenaliną, a tak na prawdę dostałam historię w którą nie potrafiłam się wgryźć. Starałam się jak mogłam by dojść dalej i poznać kolejne przygody bohaterów, ale z każdym wymuszeniem przychodziła ogromna niechęć. Książka wydaje się bardzo ciekawa, mamy potwory, stwory, normalne życie, więc każdego fana fantastyki bardzo zaciekawi, ale ,,Posłańcy przemian" nie była historią dla mnie. Książka zbudowana jest z trzech części. W pierwszej z nich poznajemy każdego z bohaterów z czasów ich dzieciństwa, a także rolę jaką autorka im narzuciła. Między scenami przewija się kobieta, która jak dla mnie mało co wnosiła do fabuły z czego zmieniłabym te kilka scen. Także popracowałabym nad tekstem, gdyż momentami miałam problem z odnalezieniem się w historii. Dużym plusem całej powieści był właśnie fakt ciekawego pomysłu na fabułę, a także okładka i jej opis. 

Jeżeli bardzo lubisz fantastykę to ta książka jest dla ciebie, umili ci czas i zachęci do poznawania kolejnych przeżyć bohaterów. Książka dla mnie okazała się nie najlepsza, ale zapewne innych zachwyci. Przekonajcie się sami, czy wam przypadnie do gustu. 


Tytuł: Posłańcy przemian
Autor: Ewa Kenig
Wydawnictwo: Novae Res
Ilość stron: 468
Ocena: 2/6

Komentarze

  1. szkoda! bo okładka przepiękna, naprawdę przykuwa wzrok, ale ja mimo, że kocham fantastykę to po prostu jakoś nie czuję tej fabuły!

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza