Top piątka stycznia

W tym miesiącu udało mi się sporo książek przeczytać do momentu sesji. Z tej listy udało mi się wybrać top piątkę, która zapadła mi najbardziej w pamięci. Każda z nich pozostanie w mojej podświadomości na długo.

Kolejność przypadkowa


Collide/Pulse



,,Każda z nas marzyła kiedyś o historii wyjętej jak z bajki. Przystojny rycerz przybywa na białym rumaku by uwolnić nas z opresji. Nawet mnie czasami udało się zajrzeć w głąb własnej podświadomości tylko dlatego by wyobrazić sobie faceta idealnego. Collide był namiastką mojego wyobrażenia, który wciąż pochłaniał mnie w czeluści rozkoszy, pożądania, nienawiści i bólu. Książka spełniła wszystkie moje oczekiwania jakie jej na początku przypisywałam. Nie do końca zaspokoiła moją ciekawość, gdyż kończy się tak, że ma się chrapkę sięgnąć po kolejną część. Dała mi wiele niezapomnianych przeżyć, wiele emocji, które do teraz krążą w mojej podświadomości. Powieść z którą warto się zapoznać. Gorąco polecam.''

,,Gail McHugh roztrzaskuje serce na milion kawałeczków, doprowadza do łez, nie pozwala zapomnieć o sobie na długo. Prowadzi nas przez świat zmysłów, miłości, erotyki z taką precyzją, że nie sposób tej książki nie kochać. Wszystko wspaniale dopracowane, skonstruowane, a barwni bohaterowie podobni do nas samych sprawiają, że książkę pochłania się jednym tchem nie zatrzymując się ani przez chwilę. W powieści autorka porusza także temat przemocy w rodzinie, co jest częstym zjawiskiem w dzisiejszych czasach. Ból, strach pozostawia niezapomniane rany w naszym sercu o których nie łatwo jest zapomnieć. To piekło z którego trzeba jak najszybciej wydostać się, nim zniszczy nas doszczętnie nie tylko fizycznie, ale także psychicznie. 

Książka Pulse o wiele bardziej podbiła moje serce niż Collide. Powieść, aż kipi przeróżnymi emocjami, które do teraz buzują w mojej głowie. Jeszcze mocniej pokochałam głównych bohaterów z którymi trudno było się rozstać. Na pewno nie raz powrócę do historii Gavina i Emily, którzy swoją opowieścią wciągnęli mnie w niezwykły świat z którego nie łatwo się uwolnić. Gorąco polecam.''

Woła mnie ciemność 



,,Jeszcze nigdy nie spotkaliście się z taką książką. Doprowadza do szaleństwa, obok niej nie da się przejść obojętnie. Zawładnie twoim sercem na dobre. Akcja wciągnie cię w niesamowity wir wydarzeń, które będą cię trzymały w swoich sidłach do samego końca. Świat tak realistycznie przedstawiony, że czytelnik czuje jakby znajdował się w opowiadanej historii. Towarzyszymy bohaterowi na każdym kroku, wyobrażamy sobie wszystko to co go otaczało. W tle rozbrzmiewała piękna muzyka, która wwiercała się w naszą duszę. Książka, aż kipi ogromną mocą, którą trzeba poznać.''

Złe dziewczyny


Adrenalina gwałtownie wzrasta by po chwili spaść na łeb na szyję. Powieść przeraża, szokuje, roztrzaskuje serce na milion kawałeczków. Nie sposób się od niej oderwać, a gdy dobrniemy do końca książka wciąż żyje w naszej podświadomości. Nie pozwala o sobie tak szybko zapomnieć. Bohaterowie świetnie wykreowani, od pierwszych kartek wciągają nas w swoją historię, którą chcą nam przedstawić, a książkę pochłania się w zastraszającym tempie. Styl autorki jest bardzo dobrze przemyślany, fabuła świetnie skonstruowana. Nie sposób odgadnąć co wydarzy się dalej. Do tego jest przesycona różnymi emocjami, które odczuwamy do samego końca.

Gregor i Klątwa Stałocieplnych


,,Uwielbiam przygody Gregora. Jego historię jestem przeczytać w mgnieniu oka. Od pierwszej części pokochałam tego chłopaka, potrafił mnie wiele razy zaskoczyć swoją pomysłowością, odwagą, siłą, determinacją. Podziwiam go za każdym razem, gdy musi zmierzyć się z kolejną przepowiednią i nie bacząc na niebezpieczeństwa zgadza się pomóc mieszkańcom Podziemia. Podoba mi się pomysł powracania do wcześniejszych wydarzeń jakie miały miejsce w każdej części przygód naszego bohatera. To bardzo ułatwia w odnalezieniu się w treści jeżeli czytelnik dawno temu miał styczność z wcześniejszymi książkami. Plusem całej powieści jest także niekończąca się akcja, która ani na moment nie zwalnia. Dzięki temu jestem w stanie przeczytać powieść autorki nawet w jeden dzień co jest nie lada wyzwaniem w napiętym grafiku dnia. Suzanne zawładnęła moim sercem swoim lekkim piórem, ciekawą wyobraźnią, która często zaskakuje, a także pomysłowością. Nie mogę się doczekać kolejnej powieści spod pióra autorki. Wiem, że i tym razem mnie nie zawiedzie.''

Raven


O tej książce przeczytacie nieco więcej dopiero pod koniec lutego, ale już mogę powiedzieć, że to najlepsza książka o wampirach jaką czytałam.


Komentarze

  1. "Collide" i "Pulse" oraz "Raven" <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wymienionych czytałam tylko "Pulse" i byłam zadowolona ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie czytałam żadnej z wymienionych książek. Pulse widziałam ostatnio w biedronce i miałam ochotę sobie zakupić. Ale niestety na razie krucho z kasą, a mam już jakieś upatrzone do zakupienia. Ale kusisz mnie Collide, Pulse i złymi dziewczynami moja lista książek które muszę mieć wzrasta... :)zapraszam do mnie http://zaczytanaromantyczka.blog.pl/ tam też pojawia się co nie co o książkach...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz