Ścieżki życia


Ścieżki życia, którymi często podążamy rzadko bywają proste i nigdy nie wiemy, co kryją za zakrętem. Kompas nie jest w stanie doprowadzić nas w miejsce, do którego chcemy dotrzeć, by w końcu otrzymać upragnione szczęście. Często trzeba się natrudzić, zboczyć z utartej ścieżki, zatrzymać się, pomyśleć, nie raz upaść, by po chwili z obdartymi kolanami kroczyć ku przeznaczeniu. Najważniejsze w tym wszystkim jest to, żeby się nie poddawać, gdy nic nie idzie po naszej myśli, a świat jakby sprzeciwił się przeciwko nam. Trzeba zagryźć zęby, podążać wciąż do przodu i przyjmować wszystko to, co nam życie ofiaruje. Bo gdy zboczy się ze ścieżki, natrafi na przeszkody, po których ciężko się podnieść, one uczą nas, pokazują, że jesteśmy silni i zdołamy wszystko przetrać, nawet przeciwności losu. Wystarczy tylko wiara i chęci. 


,,Szkoda czasu na zatrzymywanie się na poboczu przed kolejnym zakrętem. Być może za nim czeka już prosta droga?"

Gdy wszystko wokoło przerasta, ma się ochotę rzucić czym popadnie, frustracja daje się we znaki, sięgam po lekką i przyjemną powieść, która pozwoli mi się wyciszyć, odprężyć, na chwilę zapomnieć o całym świecie i obowiązkach. W moje ręce już dawno trafiła książka pt.: ,,Ścieżki życia" jednak wciąż odwlekałam z jej przeczytaniem, aż w końcu przyszedł moment, że w chwili smutku sięgnęłam po nią. Okładka kusi i cieszy wzrok. Jest naprawdę piękna, prosta, a zarazem wskazuje na to, że rozgrywająca się w niej historia przedstawi nam jaki ogromny bagaż doświadczeń musi dźwigać bohater książki. Edytę Kowalską znam już prawie rok. To niesamowita kobieta o wielkim i ciepłym sercu. Zawsze znajdzie chwilę, by ze mną porozmawiać, czy dzień, czy noc na skrzynce wyświetla się od niej wiadomość. Doradzi, pomoże, kopnie dla zmotywowania. Zastanawiałam się jaka jest w książce. Miałam niewielkie obawy, że jej powieść nie zachwyci mnie tak, jak jej własna osoba. Z bijącym sercem zabrałam się za historię, jednak z każdą stroną mój strach ulatywał przez otarte okno w samochodzie (książkę zaczęłam czytać jadąc samochodem na osiemnastkę kuzynki).


,,Pamiętaj, że prawdziwy facet to taki, który zmazuje ci szminkę na ustach, a nie tusz na rzęsach''

Julia to trzydziestopięcioletnia bohaterka powieści. Kiedyś była bardzo szczęśliwą kobietą, jednak z czasem jej życie zaczęło się sypać. Jej mąż codziennie gdzieś znika, nie wraca na noc, zawsze ma wymówkę, dlaczego i tym razem nie wrócił do domu. W końcu kobieta nie wytrzymuje, pakuje najpotrzebniejsze rzeczy, zabiera ze sobą kota Piernika i wyprowadza się do maleńkiego mieszkanka. Postanawia zacząć swoje życie od nowa. Zamyka za sobą przeszłość i otwiera się na nowe doświadczenia, przeżycia.

Od zawsze uwielbia czytać, zatracać się w świecie bohaterów, tę cudowną miłość odziedziczyła po babci. Pracuje w bibliotece, kocha ją również mocno, jak i literaturę. Wieczory spędza z lampką wina i książką w ręce.

,, (...) czasem dobrze jest z kimś pogadać, wyrzucić z siebie wszystko. A niekiedy wystarczy posiedzieć z przyjacielem, pomilczeć i wypić za życie, które się spieprzyło"

Ma najlepszą przyjaciółkę Olę, na której zawsze może polegać, pomogła jej uporać się z rozwodem i przejść przez to jakoś do porządku dziennego. Gdyby nie ona, Julia już dawno zrezygnowałaby z drogi, którą podążała ku szczęściu.

Któregoś dnia do jej życia wkracza ktoś niespodziewany. Co z tego wyniknie? Tego musicie dowiedzieć się sami.

,, (...) takie jest życie człowieka. Szarobure. Jaśnieje tylko dotąd, dopóki świeci w nim lampka nadziei"

Powiem szczerze książka mi się podobała. Miałam na początku opory. Historia przedstawiona jest w formie pamiętnika. Dla mnie to niecodzienny widok w powieściach (rzadko się zdarza, by autor przedstawiał opowieść w taki sposób), ale brnąc coraz bardziej w historię bohaterki zaczęłam się do tej narracji przekonywać.


,,Nie możesz uciekać przed miłością, z góry zakładając, że znów się nie uda. Życie polega na dokonywaniu wyborów".

Julkę polubiłam od samego początku, jest taka sama jak ja. Uwielbia książki, kocha je, pracuje w bibliotece (ja kiedyś też zamierzam). Jej charakter odzwierciedla moją osobowość, emocje. Przywiązałam się do niej i życzyłam jej, by w końcu natrafiła na tą odpowiednią ścieżkę prowadzącą ją ku szczęściu.

,,Wiesz, czasami robisz coś zupełnie przez przypadek i okazuje się, że to najlepsza decyzja w twoim życiu, że zmienia cały twój dotychczasowy świat, wywraca go do góry nogami".

Historię, którą przedstawiła nam autorka mogła przytrafić się każdemu z nas. Jest prawdziwa, skłania do tego, byśmy zatrzymali się na moment i spojrzeli na swoje życie z dystansem. Byśmy zastanowili się nad tym co w życiu jest najważniejsze, jakie wartości. Cała fabuła jest piękna, a zarazem bardzo mądra.

Uważam, że każda kobieta powinna przeczytać ,,Ścieżki życia". Książka jest zabawna, lekka, przyjemna, dobra na plażę, lub gdy za oknem pogoda nie napawa optymizmem. I może to przykrótka opowieść, ale za to ciepła otwierająca oczy i serce na to, co nas otacza. Gorąco polecam.


Tytuł: Ścieżki życia  
Autor: Edyta Kowalska
Wydawnictwo: Poligraf
Ilość stron: 152
Ocena: 6/6

Komentarze

  1. Uwielbiam spisywane historie w formie pamiętników. O ile są one dobrze spisane lepiej do mnie przemawiają niż wciąż ta sama forma opowiadanych historii. Boję się tylko, że jest to kolejna romantyczno-tragiczna historia, która i tak kończy się dobrze. Ostatnio mam jakąś awersję do takich historii, ale uważam, że na jesienne bądź deszczowe wieczory, na poprawę humoru i ogólny relaks jest to odpowiednia książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pamiętnik? Mhm...nie jestem pewno czy to moje klimaty, ale będę miała książkę na uwadze.


    Zapraszam do siebie :) W lipcu blog obchodzi urodziny i z tej okazji będzie sporo konkursów. Pierwszy z nich już na blogu.
    http://www.recenzjezpazurem.pl
    Diane Rose

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza