Wywiad z Katarzyną Puzyńską



Dzisiaj Katarzyna Puzyńska będzie na Facebooku odpowiadała na wasze pytania na ,, Książka zamiast kwiatka''. Jeżeli macie jakieś pytania do niej zapraszam was wszystkich o godzinie 21. A ja wam tu dodaje wywiad jaki miałam okazję z nią przeprowadzić :) Bardzo dziękuję <3

1. Pisze pani kryminały. Co panią interesuje w tym gatunku? Od zawsze podobał się pani?
Kryminały uwielbiam odkąd wpadła mi w ręce moja pierwsza książka Agathy Christie. Z tego, co pamiętam było to jeszcze w szkole podstawowej. Dlaczego tak cenię ten właśnie gatunek? Kryminał to oczywiście przede wszystkim wciągająca zagadka. Niemal gra logiczna, w której uczestniczy czytelnik. Autor rozrzuca gdzieniegdzie kolejne wskazówki, które Czytelnik potem łączy w jedną całość, żeby na koniec wyśledzić zabójcę. Ale kryminał w dzisiejszych czasach to już nie tylko zagadka! Teraz jest to także powieść, która porusza ważne kwestie społeczne i obyczajowe. Często dotyka problemów współczesnego społeczeństwa, jedynie kryjąc się pod maską literatury popularnej.
2. Przeglądając pani fanpage'a zauważyłam, że jeździ pani konno. Czy jazda sprawia pani radość? Relaksuje po ciężkim dniu taka przejażdżka? Czy jeżdżenie pomaga pani w pomysłach na napisanie ciekawej fabuły?
Jazda konna to wspaniały sport. Jeżeli raz się w tym zasmakuje, staje się on dużą częścią naszego życia. Można nawet powiedzieć, że elementem naszej tożsamości. Zdecydowanie obcowanie z końmi, jak i z innymi zwierzętami, relaksuje i dodaje pozytywnej energii. Uczy empatii. Jest odskocznią od codziennych problemów. W ten sposób także może pomagać w pisaniu. Z resztą nie tylko w pisaniu! Nie bez powodu te cudowne zwierzęta są także używane jako ważny element np. terapii osób uzależnionych, czy resocjalizacji więźniów.
3. Dużo osób wychwala pani dzieło ,,Motylek”. Jak się pani z tym czuje jak dostaje pani pozytywne komentarze?
Jest mi niezwykle miło, kiedy słyszę pozytywne opinie na temat moich książek! To wielkie wyróżnienie, że Czytelnicy chcą poświęcić swój czas i napisać do mnie wiadomość na fanpage’u, przesłać maila, czy zrobić sobie zdjęcie z moją książką. Bardzo im za to dziękuję. Pisarz tworzy przecież nie tylko dla siebie, ale przede wszystkim dla Czytelników! Jestem bardzo szczęśliwa, że mam z moimi Czytelnikami tak bliski kontakt.
4. Co by pani zrobiła... Zepsuł się pani komputer, a ma pani dobry pomysł do zapisania... Gdzie by go pani zapisała? Zdarzyła się kiedyś taka okoliczność, że musiała pani, gdzieś indziej zapisać swoje myśli niż na komputer?
Jestem osobą dość staroświecką, więc… często korzystam z różnych papierowych notatników, czy notesów. Nie tylko w sytuacjach ekstremalnych .
5. Posiada pani jakieś życiowe motto, który ciągle pani towarzyszy? Dlaczego akurat te motto trafiło do pani serca?
Staram się podchodzić do życia pozytywnie i zawsze znaleźć jakieś dobre strony zaistniałej sytuacji. Myślę, że takie podejście bardzo pomaga w osiąganiu celów, które sobie założymy i sprawia, że jesteśmy szczęśliwsi.
6. Gdyby ktoś wcześniej powiedziałby pani, że zostanie pani pisarką uwierzyłaby mu pani, czy raczej nie? Dlaczego?
Zawsze dużo czytałam, a o pisaniu marzyłam od dziecka. Jestem bardzo szczęśliwa, że to marzenie się spełniło. Gdyby wcześniej ktoś mi tak powiedział… miałabym wielką nadzieję, że się nie myli!
7. Muszę się przyznać z bólem, że jeszcze nie przeczytałam pani książki ,,Motylek”, która leży teraz u mnie na półce, ale na pewno przeczytam jak będę miała więcej czasu, ponieważ jak na razie nie mam przez dużo nauki... Jak wiem słowo motyl to symbol duszy. Skąd wziął się pomysł aby pani książka miała akurat taki tytuł? Ten symbol wiąże się jakoś z historią książki?
Tak. Motyl to ważny symbol i zdecydowanie jest on powiązany z akcją powieści i z tym, co przydarza się jej bohaterom. Dlatego właśnie nic więcej nie mogę zdradzić! Nie chciałabym zepsuć przyjemności z lektury Czytelnikom, którzy nie mieli jeszcze okazji sięgnąć po książkę.
8. Czy wieś Lipowo istnieje naprawdę na Mazurach ? Czy raczej powstał w pani wyobraźni?
Lipowo jest miejscem fikcyjnym. Tworząc je, inspirowała mnie jednak ukochana wieś mojego dzieciństwa. Oczywiście nie mówię tu o krwawych wydarzeniach, które opisane są w „Motylku” i „Więcej czerwieni”, ale raczej o atmosferze i lokalizacji na terenach pięknego Brodnickiego Parku Krajobrazowego. Bardzo zależało mi na sportretowaniu niewielkiej społeczności, ponieważ z reguły są one do pewnego stopnia światem w pigułce. Na tym tle pewne kwestie, które w szerszym kontekście mogą gdzieś się zacierać, są bardziej widoczne. Sama, jako czytelnik, bardzo lubię książki, których akcja toczy się na wsi. Wystarczy tu przytoczyć nazwisko wspomnianej już Agathy Christie. Wiele z jej kryminałów rozgrywało się właśnie na angielskiej prowincji.
9. Jak długo pani pracowała nad napisaniem ,,Motylka''? Co w procesie pisania zabiera pani najwięcej czasu?
Trudno jest mi określić jednoznacznie, ile czasu zabrało mi stworzenie „Motylka”, czy „Więcej czerwieni”. Jest tak, ponieważ tworzenie powieści to nie tylko sam proces faktycznego pisania, ale także wymyślanie fabuły, czy robienie dokładnego researchu na interesujący nas temat. To wszystko trochę zajmuje.
10. Szykuje się pani nowa powieść? Jak tak to kiedy będzie dostępna?
W tym roku wydane zostały dwie pierwsze części cyklu o policjantach z Lipowa, czyli „Motylek” i „Więcej czerwieni”. Już na początku roku w księgarniach pojawi się część trzecia serii zatytułowana „Trzydziesta pierwsza”. Zapraszam .
11. Ostatnie pytanie. Gdyby udało się pani przenieść do historii swoich bohaterów, to kim chciałaby pani zostać i dlaczego?
Tworząc moich bohaterów, pożyczałam im różne swoje cechy. Z tego powodu już po trochu jestem każdym z nich!


Komentarze

Prześlij komentarz