Guillaume Musso i inni autorzy zagraniczni, których książki uwielbiam czytać


Kiedyś przedstawiałam wam listę autorów polskich, których uwielbiam czytać. Zawsze chętnie sięgam po ich lektury, kocham zatracać się w ich wykreowanym świecie. Przeżywać rozmaite przygody, czuć przeróżne emocje. Tym razem chciałabym wam przedstawić autorów zagranicznych, których powieści pochłaniam w zastraszającym tempie. Gdy wychodzi coś nowego spod ich pióra, zawsze ich lektury biorę w ciemno, bez zastanowienia, bo jeszcze ani razu mnie nie zawiedli. 

Właśnie od autora zagranicznego rozpoczęła się moja przygoda z czytaniem książek. Wtedy przekonałam się ile pochłanianie powieści sprawia frajdy. Odnalazłam swoją pasję, ogromną miłość, inną rzeczywistość do której mogłam zawsze uciec. 


Diane Chamberlain



Uwielbiam jej pióro. Autorka zawsze potrafi wnieść wiele chaosu do mojej głowy. Zaskoczyć, zadziwić, podnieść ciśnienie, wzbudzić wiele emocji od radości po smutek. Od początku do końca wciągnie mnie w swój świat i nie pozwoli na długo uwolnić się spod swoich macek. Buduje napięcie, misternie splata losy bohaterów, że nigdy nie wiadomo jak ich historia się potoczy i to mi się najbardziej w jej lekturach podoba. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat książki autorki to tutaj znajdziecie do niej link: Latarnia z Kiss River.


Guillaume Musso


Mama, babcia i ja jesteśmy ogromnymi fankami autora. Zawsze z niecierpliwością wyczekujemy jego kolejnych powieści. Uwielbiamy go za pomysłowość, za bogatą wyobraźnię, za to, że potrafi tak zamieszać w głowie iż nigdy nie wiemy jak książka dobiegnie końca. Jego powieści to taki labirynt wydarzeń, trzeba się nachodzić, nagłowić, by dojść do ostatecznego finału. Nieraz zbierałam szczękę z podłogi, gdyż myślałam, że znam rozwiązanie całej historii, jednak autor zawsze pokrzyżował mi plany i mocno zaskakiwał. Recenzje książki możecie przeczytać tu: Central Park.


Mia Sheridan



Kolejna autorka do której muszę niezwłocznie powrócić. Zachwyciła mnie swoimi opowieściami, to jakie są prawdziwe, życiowe, głębokie, dające do myślenia. Jej powieści pochłania się w mgnieniu oka. Wykreowany świat, bohaterowie, zawarte w historii emocje zawsze potrafiły zawładnąć moją duszę, umysł i serce. Niestety tak jak w przypadku Musso, książki Mii odeszły w odstawkę, ale zamierzam niebawem wszystko nadrobić. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat powieści autorki zostawiam wam link: Bez słów.


Kasie West 



Książki Kasie są lekkie, przyjemne, a zarazem bardzo wartościowe. To nie są głupiutkie młodzieżówki mimo, że są przewidywalne mówią o ważnych rzeczach o których warto pamiętać. Świetnie wykreowani bohaterowie, prawdziwi, charakterni od samego początku skradną serca czytelników. Nie raz wywołują szeroki uśmiech na twarzy, dają wiarę, że po burzy zawsze wzejdzie słońce. Umila czas, naładuje pozytywną energią i pozwoli choć na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości. O jej powieści możecie przeczytać tu: Miłość i inne zadania na dziś.


Sarah Morgan



Od niedawna pokochałam twórczość autorki. Jej książki urzekają mnie, zachwycają swoją prostotą, delikatnością. Są napisane prostym językiem, lekkie, przyjemne. Bohaterzy ciekawie wykreowani i mimo, że często ich historia jest przewidywalna z ogromnym zainteresowaniem pochłania się kolejne rozdziały. Trochę cukierkowe, ale idealne na odprężenie się przy gorącej herbacie. Ogrzewają serducho i napawają optymizmem. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat książki Sarah to zapraszam tu: Cud na Piątej Alei


Dinah Jefferies



Autorka zachwyca swoją bogatą wiedzą i rozeznaniem na różne tematy, które później z precyzją opisuje w swoich powieściach. Ma niesamowitą wyobraźnię, potrafi świetnie zarysować fabułę, utrzymać uwagę osoby czytającej na swojej historii, oczarować, zachwycić. W tym pięknym krajobrazie można również dostrzec brutalność, biedę, problemy społeczne i polityczne, głód, a także nie do przyjęcia obyczaje, tradycje, wierzenia, które szokują, doprowadzają do łez. Jej książki przeżywa się wszystkimi zmysłami, od początku do końca nie sposób oderwać się od lektury. Jeśli jesteście ciekawi mojej opinii na temat książki Dinah zapraszam do poczytania: Zanim nadejdzie monsun.

Komentarze

  1. Troje pierwszych autorów z listy, należy również do grona moich ulubionych twórców. 😊 Natomiast pozostałych twórczości jeszcze nie poznałam, ale teraz, dzięki Tobie, to się zmieni. 😊
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam w moje skromne blogowe progi. 😊

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja pokochałam Dinah Jefferies za "Żonę plantatora herbaty". Uwielbiam tę książkę! Wylałam przy niej wiadro łez. :D Musso zaskoczył mnie "Papierową dziewczyną" i od tamtej pory czytam jego powieści, bardzo je lubię. :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz