Dziewczyna z Ajutthai



Główną bohaterką jest Joanna. Miała trzydzieści cztery lata, apartament w drogim miasteczku, białe bmw w garażu i trochę pieniędzy odłożonych na koncie. Codziennie o siódmej wstawała do pracy, lecz któregoś dnia po przebudzeniu uświadomiła sobie, ze nigdzie nie musiała się spieszyć.

Jak każdego dnia Joanna siedziała w swoim eleganckim gabinecie, pracując nad prezentacją na najbliższe spotkanie zarządu. Tego też dnia szef wezwał ją do gabinetu by oznajmić, że musi ją zwolnić, a jej stanowisko zostanie zlikwidowane. 


Kobieta, gdy to usłyszała myślała, że to wszystko jej się śni. Przecież jej nie można wyrzucić jak śmiecia? Stanowiła z firmą jedną całość. Przez ostatnie lata poświęcała korporacji wszystko. Harowała codziennie po dziesięć godzin, często także w weekendy... 


A teraz leżała na łóżku i patrzyła w sufit. Przez ten jeden dzień ze zgryzoty postarzała się o kilka lat. Czuła się całkowicie pusta. Była niczym porcelanowa lalka, stłuczona przez czyjś niepoważny ruch, rozsypana na tysiąc kawałeczków, których nie da się już posklejać. 


Kariera w firmie farmaceutycznej, sprawiła, że zabrakło jej czasu na założenie rodziny, nie miała też zbyt wielu przyjaciół. Faceta na stałe także nie miała. Każdy prędzej, czy później przegrywał z pracą... Co będzie dalej z karierą Joanny? Znajdzie nową pracę, która znowu ją całą pochłonie? A może facet zawróci jej w głowie? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.



Kolejna cudowna książka autorki Agnieszki Walczak- Chojeckiej. Cieszę się, że mogłam poznać kolejną twórczość pisarki.

Autorka tym razem zabiera nas w świat biznesu. Joanna zostaje wyrzucona z pracy i nasuwa się pytanie dlaczego? Przecież nic nie zrobiła, harowała jak wół każdego dnia, aż tu nagle z nie wiadomo jakiego powodu dostała wypowiedzenie. Ten cios sprawił, że nie potrafiła się z tego otrząsnąć. W tych trudnych chwilach wspiera ją rodzina, przyjaciółka Iza. Sądziłam, że dziewczyna załamie się, ale milo zostałam zaskoczona. Podróż do Tajlandii odmieniła życie bohaterki. Nie żyje już w takim biegu, jest rozluźniona i nie myśli o pracy z której została perfidnie wyrzucona...

,,Dziewczyna z Ajjuthai" jest książką bardzo lekką i ciekawą. Książka wciąga od pierwszych jej kartek. Jest wielowątkowa, więc mamy okazję poznać lepiej barwne postacie, które pojawiają się w historii.  Przeniosła mnie w magiczny świat Tajlandii. Wraz z bohaterami przeżywałam różne rozterki, smutki i radości. Książka pozostanie w moim sercu na długo i jeżeli, kiedyś będę miała okazję odwiedzić Tajlandię na pewno wyruszę śladami Joanny, by poczuć te wszystkie piękne emocje. Pani Agnieszko jest pani cudowną kobietą, która potrafi pochłonąć czytelnika do reszty. Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania, oraz pani najnowszej książki. Czuje, że i ona trafi do mojego serca. Dziękuję za ,,Dziewczynę z Ajutthai", dzięki niej uśmiech nie schodził mi z twarzy. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji poznać twórczości pani Agnieszki to nie czekajcie tylko biegnijcie do księgarni, a nie pożałujecie. Pozdrawiam.

Tytuł: Dziewczyna z Ajutthai
Autor: Agnieszka Walczak- Chojecka
Wydawnictwo: 2 piętro
Ilość stron: 213
Ocena: 6/6

Komentarze

  1. Madziu świetna recenzja! Przekonałaś mnie do tej książki! Po tytule myślałam, że to będzie coś w stylu fantastyki a tu proszę zaskoczenie! Cieszę się, że są jeszcze na tym świecie młodzi ludzie, którzy kochają czytać książki! Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawa recenzja :)
    fajny blog :)

    moze obs za obs daj znac

    https://moniqa-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza