Tak dobrze mnie znasz



Trzydziestoletnia Morgan Prager mieszka w Williamsburgu na Brooklynie ze swoim narzeczonym Bennettem, pisze pracę magisterską z wiktymologii na temat drapieżników i ich ofiar w instytucie prawa karnego John College na Manhattanie. Była szczęśliwa, wszystko szło jak po maśle, do pewnego momentu. Któregoś dnia po powrocie do domu w sypialni znajduje zmasakrowane ciało Bennetta. 


Przez szok i niedowierzanie trafia do zakładu psychiatrycznego. Tam postanawia odnaleźć rodziców Bennetta by przekazać im informacje o tragedii. Jednak przez dalsze poszukiwania okazuje się, że Bennett nie był tym facetem za kogo się podawał. Więc kim tak na prawdę jest? Czy przez cały czas oszukiwał Morgan? Tylko dlaczego? Zagłębiając się w dalsze poszukiwania prawdziwej tożsamości Bennetta okazuje się, że miał kilka narzeczonych i posiadał cechy typowe dla socjopaty. Żeby było tego mało jego narzeczone w tajemniczych okolicznościach jedna po drugiej zaczęła znikać. Śledztwo Morgan przeradza się w walkę życia ze śmiercią: żeby mogła ocaleć musi się dowiedzieć, kto i dlaczego zabija jego wcześniejsze narzeczone. Kto jest drapieżnikiem? Czemu napastnik zabija jego wcześniejsze narzeczone? I kim był tak na prawdę Bennett? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Książka od samego początku wbija w fotel. Nie pozwala się tak szybko od niej oderwać, pochłania do reszty. Bardzo pragnęłam dowiedzieć się co się stało z Bennettem, oraz byłymi narzeczonymi tajemniczego mężczyzny. Chęć poznania prawdy pochłonęła mnie do reszty, że w mgnieniu oka skończyłam książkę. Daje do myślenia, dlatego tak bardzo polubiłam ,,Kobiecą stronę thillera''. Dzięki tej serii mój mózg zostaje pobudzony do myślenia, tak by mógł rozwikłać zagadkę co, lub kto kierował całą akcją.

Powieść przedstawiona jest oczami Morgan z czego z łatwością odnajdziemy się w książce i z łatwością wcielimy się w bohaterkę. Wraz z nią przeżywamy rozterki, przerażenie, strach, pomagamy jej w rozwikłaniu zagadki, a także w walce życia ze śmiercią. Historia jest doskonale przedstawiona nie nudzi, a wręcz pochłania do reszty. Świetnie opisane metody jak potencjalny drapieżnik poluje by dosięgnąć swoją ofiarę. Pojawiają się także przypuszczenia, spostrzeżenia i wszelakie metody wgłębiania się w psychikę danego drapieżnika i ofiary. Uwielbiam ,,Kobiecą stronę thillera" ponieważ pomimo, że porusza ciężkie tematy to jest bardzo lekka, szybko się ją czyta, zawiera ciekawe informacje, które same mnie uczą i dużo z tych książek wynoszę. Podziwiam autorki, które stworzyły tą serię bo moim zdaniem to najlepsza seria z jaką dotychczas się spotkałam i na pewno będę chciała zdobyć jej kolejne części.

Podsumowując książka mnie nie rozczarowała, a wręcz pochłonęła. Otrzymałam wszystko co oczekiwałam grozę, przerażenie, zachwyt, zagadkę, tajemnicę i wiele innych. Powieść intryguje do granic możliwości i nim się obejrzymy książka dobiega końca, a my czujemy ogromny niedosyt, że to już koniec. Książka umili czas, pomimo, że tematyka jest trochę ciężka by mogło się przy niej w jakimś stopniu odprężyć. Jednak sprawi, że oderwiemy się od szarej rzeczywistości, pozwoli na moment zapomnieć o czekających obowiązkach i sprawi, że zatracimy się w czytanej powieści. Sprawiła, że pokochałam ją od pierwszych kartek i jest drugą moją ulubioną książką serii ,,Kobieca strona thillera". Gorąco polecam.


Tytuł: Tak dobrze mnie znasz
Autor: A.J.Rich
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 368
Ocena: 6/6

Komentarze

  1. Hej kochana :3
    Jaka śliczna okładka ale mniejsza o to. Ależ mnie zachęciłaś do tej książki. Wcześniej się z nią nie spotkałam. Bardzo ciekawa i chętnie jej poszukam.
    Pozdrawiam ciepło ♥
    http://kochamczytack.blogspot.com
    T.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super cieszę się :) Mam nadzieję, że się nie zawiedziesz :)

      Usuń
  2. O książce słyszę pierwszy raz, nawet okładka nie wpadła mi nigdzie w oczy, albo jej nie kojarzę. Muszę przyznać, że po takiej recenzji mam ochotę na tę książkę, jednak będzie musiała jeszcze trochę poczekać, zanim się na nią zdecyduję ;)

    Pozdrawiam,
    rude. ✿

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza