Brudny Świat



,,Brudny świat" jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością pani Agnieszki i na pewno nie ostatni. Wszyscy dookoła chwalili jej książki, więc postanowiłam chwycić za jedną z nich. Gdy nadarzyła się okazja kupna powieści w przystępnej cenie nie wahałam się ani na moment. Niestety książka musiała trochę odczekać na swoją kolej, gdyż jeszcze na głowie miałam inne powieści. Jednak w pewnym momencie rzuciłam wszystko i zabrałam się za powieść, gdyż ciągle mnie do siebie przyciągała. 

Historia opowiada o Tommym Cordellu gwieździe rocka Semtexu i jego tekściarce Kathrinie Russell. Oboje z dwóch różnych światów: on chamski, zapatrzony w siebie, próżny, powierzchowny, sarkastyczny, myśli, że mu wszystko wolno bo jest sławny i bogaty, ciągle tylko imprezuje, natomiast ona jest delikatna, a zarazem mocna, mądra, czuła, podchodzi poważnie do swojej pracy jaką otrzymała, posiada niezły charakterek i inteligencję. Nie wiedzieć czemu te dwa światy zaczęły się przyciągać ku sobie, jednak ani on, ani ona nie chcieli się do tego przyznać. Przecież jak może zwykła dziewczyna kochać bożyszcze nastolatek i na odwrót? Jednak los pragnie inaczej i każdy z nich zaczyna odczuwać coś do drugiej osoby. Oboje po nieszczęśliwych przejściach boją się w to angażować, jednak uczucie jakie między nimi się zrodziło zaślepia wszystko. Czy te uczucie przetrwa? Wyznają sobie straszne przeżycia? A może coś im stanie na drodze? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do postaci Tommy'ego. Bardzo mnie denerwował i irytował. Jednak, gdy zrzucił maskę pokerzysty ukazał się wrażliwy, czuły i kochany facet. Zaskarbił sobie moje serce. Bardzo kibicowałam jemu jak i Kati, by w ich związku było zawsze różowo. Ale jak na prawdziwe życie przystało nigdy nie ma tak kolorowo. Autorka często rzucała naszym bohaterom kłody pod nogi sprawdzając na ile są w stanie wytrzymać psychicznie i to mi zaimponowało. 

,,Brudny świat" to nie tylko przejmująca historia o sile miłości, przywiązania, ale także opowiada o walce z przeciwnościami losów, tragedii i horrorze jakie spotyka naszych głównych bohaterów. Zagłębiając się w tekst sądziłam, że to będzie kolejne romansidło, które wybucha między głównymi bohaterami, jednak zostałam mile zaskoczona. Autorka doskonale połączyła wątek miłosny z kryminałem tworząc niesamowite arcydzieło z jakim dotychczas się spotkałam. Wręcz nie mogłam się od tej powieści oderwać. Jednym minusem powieści jest fakt, że nie ma rozdziałów. Przez ich brak nie wiedziałam w którym momencie mam się, zatrzymać, oderwać od niej tak by zająć się swoimi obowiązkami. 

Historia przedstawiona jest z dwóch perspektyw. Możemy zobaczyć świat oczami Kati jak i Tommy'ego, poznać ich myśli, przeżycia, wspomnienia. Wejść w głąb ich życia. Czasami miałam wrażenie jakby stali tuż obok mnie i mogłam obserwować zaistniałe wydarzenia, lub usłyszeć ich strzępki rozmów. Pokochałam ich strasznie i mocno kibicowałam ich związkowi. Jednak jak wspomniałam w życiu nie ma kolorowo, więc autorka w tej powieści też musiała wrzucić naszym bohaterom kłody pod nogi z których czasami sama nie umiałabym się wydostać. Autorka buduje doskonałe napięcie sprawiając, że strasznie przeżywamy zaistniałe wydarzenia jakie spotykają Kati i Tommy'ego, sceny miłosne nie są wyuzdane, tylko bardzo delikatne, nie odpychają, aż wręcz rozczulają nawet najtwardsze serce. Momentami adrenalina wzrasta do granic możliwości, a po chwili gwałtownie spada sprawiając, że czytelnik, ani na moment nie może się uspokoić. Książka zaskakuje, intryguje, rozczula, doprowadza do łez, sprawia, że uśmiech nie schodzi z twarzy, a także łamie serce na milion kawałków. Potrzebowałam kilku dni by się otrząsnąć po tej lekturze, tak bardzo naładowała mnie emocjami, że nie byłam w stanie zebrać myśli w całość. Tak bardzo mnie rozstroiła. Od tego momentu mogę stwierdzić, że będę częściej sięgać po twórczość pani Agnieszki, ponieważ warto. Gorąco polecam. 

Tytuł: Brudny Świat
Autor: Agnieszka Lingas-Łoniewska
Wydawnictwo: Novae res
Ilość stron: 295
Ocena: 6/6

Komentarze

  1. Wszystkie książki autorki wywołują u mnie parabolę emocji, o której piszesz. Natomiast wątki kryminalne wzbudzają podziw rozbudowaniem szczegółów. Najlepsze moim zdaniem pozycje Agnieszki Lingas - Łoniewskiej to "Bez przebaczenia" i trylogia "Zakręty losu" :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza