Ogień i woda



,,Jeśli słyszysz tę wiadomość, to znaczy, że zostałaś zaproszona do uczestnictwa w Piekielnym Wyścigu. Wszyscy uczestnicy muszą się zgłosić w ciągu czterdziestu ośmiu godzin żeby wybrać swoją pandorę. W przeciwnym wypadku..."
Tella Holloway żyła szczęśliwie w Bostonie. Pewnego dnia jej cały świat zawala się jak domek z kart. Jej rodzina postanawia przeprowadzić się do zapyziałej dziury zabitej dechami w Montanie. Mieszkają tam prawie rok, a Tella nadal nie potrafi się z tym pogodzić. Pozostawiła ukochane miasto, przyjaciół, cywilizację dla miejsca, gdzie nie ma w ogóle żadnego sprzętu elektrycznego, a do miasta jest jakaś godzina drogi. Bez telewizji, telefonu, gapi się w próżnię bez celu. Nie ma pojęcia, dlaczego jej mama uznała, że to miejsce pomoże jej schorowanemu bratu. Tuzin lekarzy nie mógł wykombinować co właściwie mu dolega. Jej mama uważa, że świeże powietrze w Montanie go wyleczy. Wierzy, że to miejsce odmieni ich życie na lepsze. Tella chce powrócić do przyjaciół z którymi była szczęśliwa, ale z drugiej strony wie, że ta przeprowadzka była konieczna.

Pewnego dnia odnajduje na łóżku niebieskie pudełko, a w nim znajduje biały aparat słuchowy. Jej euforia nie zna granic. Jest pewna, że w końcu odzyskała kontakt z rzeczywistością. Gdy odsłuchuje tajemniczą instrukcję nagraną na urządzeniu dowiaduje się, że została wybrana do Piekielnego Wyścigu i że ma czterdzieści osiem godzin na dotarcie do Old Red Museum. Nagrodą dla zwycięzcy będzie lek - remedium na każdą chorobę. Gdy tylko usłyszała, że jest szansa na uratowanie życia Cody'ego nie wahała się ani na moment, spakowała się i wyruszyła w nieznane. Co dalej się wydarzy? Czy porazi sobie w Piekielnym Wyścigu? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie.

Książkę otrzymałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Ateneum. Gdy tylko zobaczyłam okładkę powieści pani Victorii Scott od razu musiałam ją zdobyć. Jest przepiękna, wyrazista, skrywa w sobie pewną tajemnicę, dwa silne żywioły, a między nimi leciutkie piórko. Cóż to może oznaczać? Od tej okładki bije pewien żar, hipnotyzuje i przyciąga ku sobie. Zachęca nas byśmy zapoznali się z jej zawartością. Ja nie wahałam się ani na moment, zagłębiłam się w treści i momentalnie przepadłam. Dlaczego?

Od pierwszej kartki historia wciąga nas w wir wydarzeń. Dziewczyna odnajduje w swoim pokoju tajemniczy przedmiot. Od kogo? Co w sobie skrywa? Gdy w końcu dowiaduje się o wyścigu nie waha się ani na moment. Za wszelką cenę chce zdobyć lek dla schorowanego brata, jednak gdy dochodzi do niego paraliżuje ją strach. Czy dobrze zrobiła, że opuściła rodzinne gniazdo? Jedyna myśl nie pozwoliła jej zrezygnować, a mianowicie to dla kogo to robi. Dla Cody'ego. Spodobało mi się w bohaterce to z jaką determinacją walczyła ze swoimi emocjami by zdobyć wymarzony lek. Podziwiałam jej odwagę i siłę. Gdybym znalazła się w takiej samej sytuacji nie wiem jakbym postąpiła. Przez całą powieść zastanawiałam się, czy odnalazłabym w sobie odwagę by zdobyć lek za wszelką cenę.

Wiele osób porównuje ,,Ogień i wodę" do słynnych ,,Igrzysk śmierci", ale moim zdaniem, wiele je od siebie różni. Chociażby fakt wzięcia udziału w wyścigu, czy posiadanie pandor, które miały ułatwić trzymiesięczną przebieżkę po zwycięstwo. Książka jest rewelacyjna i to bez dwóch zdań. Intryguje, zadziwia, wciąga do reszty, bez granic. Cały świat, jak i bohaterowie doskonale wykreowani. Akcja powieści nie stoi w miejscu tylko ciągle pnie do przodu. Adrenalina wzrasta z każdą kolejną stroną. Przez całą książkę towarzyszyłam bohaterce w wyścigu. Kibicowałam jej z całego serca, by się nie poddała i walczyła o to by jej brat mógł wyzdrowieć. Poznawałam jej emocje, przeżycia, doznania, myśli. Bardzo przypadła mi do serca. 

Victoria Scott stworzyła książkę, która od samego początku zapiera dech w piersiach. Nie byłam w stanie się od niej oderwać. Wciąż i wciąż chciałam poznawać dalsze losy bohaterki. Powieść przyjemnie mnie zaskoczyła i zapewniła wiele niekończących się wrażeń, pełnych akcji i adrenaliny. Nie mogę się doczekać dalszej części. Coś czuję, że i ona zaskarbi sobie moje serce. Gorąco polecam.

Tytuł: Ogień i woda
Autor: Victoria Scott
Wydawnictwo: Ateneum
Ilość stron: 365
Ocena: 6/6

Komentarze

  1. Cudowna recenzja! Zachęca do sięgnięcia po książkę! :)

    http://siatkareczkablogaq.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza