Dar morza



Woda to nieokiełznany żywioł. Raz spokojne, a raz wzburzone. Potrafi zniszczyć wszystko co stanie na jej drodze i nie tylko. Woda to też życie, skrywa na dnie różne, ciekawe tajemnice, które czasami wyrzuca na brzeg. Pewnego dnia po nocnym sztormie na plaży pojawia się małe zawiniątko...

Daria Cato uwielbiała obserwować jak piasek i morze codziennie zmienia swój kolor i fakturę. Zawsze nad ranem, gdy jeszcze wszyscy spali wybiegała na plażę chłonąć jej uroki. W dniu jedenastych urodzin jak każdego dnia wybrała się na plażę. Przeszukując muszle skrzypłoczy natrafia na noworodka połączonego pępowiną z łożyskiem. Szok i niedowierzanie odbiera jej racjonalne myślenie, jednak po opadnięciu emocji decyduje się zabrać niemowlę do domu. Od tamtej pory stała się lokalną bohaterką. Zostają wszczęte poszukiwania matki. Mija wiele miesięcy, nikt nie zgłasza się po dziecko, dlatego rodzina Darii postanawia adoptować dziewczynkę. Od tamtej pory Shelly jest oczkiem w głowie Darii.

Dwadzieścia dwa lata później, trzydziestokilkuletnia Daria mieszka z siostrą i razem zajmują się uratowaną dziewczynką. Shelly nie dostrzega w otaczającym świecie żadnego zagrożenia, jest ufna wobec ludzi. Dlatego Daria na każdym kroku stara się ochronić adoptowaną siostrę przed czyhającym złem. 

Shelly za wszelką cenę chce odnaleźć swoją biologiczną matkę. Postanawia nawet wysłać list do znanego producenta telewizyjnego w nadziei, że pomoże jej w odnalezieniu kobiety. Nie wie jednak, że rozgrzebywanie starych ran nie jest dobrym sposobem na poznanie prawdy. Czy Shelly będzie szczęśliwa? Nie dowiecie się jeżeli nie przeczytacie. 

Dawno temu miałam styczność z twórczością Diane Chamberlain, jednak do teraz żadna powieść nie przyciągnęła mnie tak bardzo w swoje sidła jak ,,Dar morza". Jedno spojrzenie na piękną i tajemniczą okładkę sprawiło, że bez wahania sięgnęłam po tę ciekawą powieść. Od samego początku autorka porywa nas w wir wydarzeń, nie pozwalając się ani na moment zatrzymać. Akcja prze do przodu, a my razem z nią. Czy warto odkrywać coś co przeminęło? Rozdrapywać zasklepione rany tylko dlatego by poznać prawdę? Przed bohaterkami staje nie lada wyzwanie. Czy przetrwają to co im szykuje los? Czy tajemnice i kłamstwa zmienią relacje między nimi? Czy będą szczęśliwe?

Książka jest dopracowana, spójna, nie mamy problemu w odnalezieniu się w treści. Dzięki tajemnicom, sekretom, ciągłej akcji nie jesteśmy w stanie ani na moment się znudzić. Za wszelką cenę pragniemy poznać jak potoczą się dalsze losy naszych bohaterek. Diane podrzuca nam mylne tropy zmuszając nas do myślenia z czego nie jesteśmy w stanie odpowiedzieć od razu na nurtujące nas pytania. To niezapomniane przeżycie z którym trzeba się zapoznać. 

Możemy także zaobserwować relację między Darią, a Shelly. Zajrzeć w głąb ich życia, poznać ich emocje, przeżycia, myśli, rozterki co bardziej przybliża nas do tych ciekawych bohaterek. Jeszcze nie raz powrócę do historii Darii, do tej tajemnicy, którą zapewniła mi autorka i do tych ciekawych bohaterów, którzy tak jak my skrywają pewne sekrety. Gorąco polecam. 

Tytuł: Dar morza
Autor: 
Diane Chamberlain
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Ilość stron: 448
Ocena: 5/6

Komentarze

  1. Książka wydaje się być ciekawą i piękną historią. Rzadko po takie sięgam. Będę mieć ją na uwadze. :)
    http://kochamczytack.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Już od dawna chcę przeczytać coś od tej autorki. Nie jestem jednak zdecydowana, czy będzie to Dar morza, czy może Sekretne życie Ceecee Wilkes ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Słyszałam już o książce, ale na początku mnie nie przekonała. Teraz jednak nabrałam na nią ochoty, więc pewnie wpadnie w moje ręce :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza