Klucz niebios



Zasady fair play nie mają tu znaczenia... Każdy walczy by przetrwać... Zwycięzcą może być tylko jeden...

Za Endgame chwyciłam zachęcona wieloma recenzjami na jej temat. Chciałam przekonać się na własnej skórze, czy ta powieść porównywana do wielu innych, zachwyci mnie tak jak tego oczekiwałam. Zagłębiając się w treść moje notowania względem książki wzrastały w zastraszającym tempie. Przeszła moje najśmielsze oczekiwania. Akcja która porywa w niesamowity świat, zaskakuje, zadziwia, bohaterowie wciągają nas w grę byśmy podążali razem z nimi przez świat, jesteśmy przerzucani z jednego miejsca do drugiego z czego nie jesteśmy w stanie ani na moment się znudzić. Ciągle coś się dzieje, książka żyje w naszej wyobraźni nie pozwalając się nam od niej oderwać. 

Zostaje odnaleziony Klucz Ziemi przez jednego z graczy, na polu walki pozostaje dziewięciu uczestników gotowych zabić tylko po to by wygrać. O zasadach gry nie ma tu mowy. Każdy walczy o przetrwanie, każdy chce zdobyć kolejny klucz, który przybliży go do ostatecznego zwycięstwa dla niego i jego ludu. Od urodzenia byli przygotowani na to co ich czeka. Na rozlew krwi, posługiwanie się bronią w ocaleniu własnej skóry, poświęcenie i brak litości. Tym razem nie ma przebacz. 

Pierwsza część była dla mnie rewelacyjna, druga też była świetna, jednak nie wciągnęła mnie tak bardzo jakbym tego chciała. Przerosła mnie objętość, historia była dla mnie za bardzo rozwlekła, pomimo, że akcja nie zmienia swojego tempa, ciągle coś się w niej dzieje, jest pełno zagadek, które musimy odgadnąć wraz z bohaterami, jednak czegoś mi tu w powieści zabrakło. Musiałam ją kilka razy odłożyć by wciągnąć się kolejny raz w przygody postaci, które polubiłam mniej lub bardziej. Często miałam ochotę odstawić ją na półkę i już nigdy do niej nie powracać, jednak chęć poznania tajemnic jakie zgotowali nam autorzy była zbyt ogromna. 

Powieść doskonale dopracowana, czytelnik zagłębiając się w treść trafia do niezwykłego, fantastycznego świata z którego nie chce się za szybko wydostać. Podąża za autorami, którzy przeciągają przez różne wydarzenia, przygody jakie spotykają naszych bohaterów. Kluczą, wodzą za nos tak byśmy nie dowiedzieli się jaki los dla nich szykują. Akcja prze ciągle do przodu, zaskakuje, zadziwia, szokuje. To wszystko zachwyca. Mnie jednak trochę zmęczyło i przerosło. Za dużo wszystkiego przez co wydarzenia w mojej głowie zaczęły się mieszać, plątać, niebezpiecznie zbaczać z kursu. Książka jest ciekawą odskocznią od codziennego życia, jednak ta część podobała mi się o wiele mniej od pierwszej. Polecam.

Tytuł: Klucz niebios
Autor: James Frey & Johnson-Shelton

Wydawnictwo: SQN
Ilość stron: 512
Ocena: 4/6

Komentarze

  1. Dla mnie przede wszystkim akcja drugiej części była zbyt przewidywalna, jednak ogólnie mam pozytywne wrażenia pod dwóch pierwszych tomach cyklu. Ciekawa jestem, jaki jest pomysł autorów na finał tej historii.

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza