Lewy brzeg- cudowny świat, który warto odwiedzić


Kilka lat temu będąc jeszcze małym brzdącem, miałam możliwość odwiedzić urokliwe zakątki Mazur. Zachwyciły mnie swoim pięknem, prostotą, spokojem. Do teraz pamiętam te wszystkie cudowne miejsca, zapachy, szum lasu, śpiew ptaków, wszechogarniającą ciszę, ciepłe słońce oraz wodę z której w ogóle nie chciałam wychodzić. Ten niezwykły zakątek ma w sobie również pewną tajemnicę, drapieżność, która przyciąga w swoje szpony. Uzależnia od siebie, kusi, wabi. To raj dla duszy, która chce uwolnić się od zgiełku, ciągłego wyścigu szczurów, hałasu, duchoty, ciągłego zaganiania. Tam pośpiech nie gra roli, czas jakby się zatrzymał, wszystko odżywa od nowa, a człowiek nabiera nowej energii na podbijanie świata.

Powieść ,,Lewy brzeg" otrzymałam od autorki w zeszłym roku na targach książki w Krakowie, jednak od tamtego czasu odkładałam jej przeczytanie. Głowę zaprzątały inne obowiązki: nauka, studia, czy zaległości recenzenckie, a książka Anny Kasiuk grzecznie czekała na swoją kolej. I w końcu się doczekała. Postanowiłam zapoznać się z jej historią. Jeszcze przed powstaniem całej opowieści miałam możliwość przeczytać kilka jej fragmentów. Już wtedy widziałam potencjał powieści, oraz precyzyjny warsztat. Z przyjemnością zabrałam się za czytanie, bo byłam święcie przekonana, że lektura mnie nie zawiedzie, a wręcz pochłonie w swój świat.

Majka to młoda pani psycholog mieszkająca w starej kamienicy na Pradze w Warszawie. W publicznej przychodni przyjmuje małym podopiecznych, dzieci, które borykają się z różnymi problemami. Dzięki pracy czuje, że jest komuś potrzebna, oddaje jej całe swoje serce, dzięki czemu maluchy bez kłopotu zwierzają się z problemów. 

Ewa to najlepsza przyjaciółka Majki. Zawsze była obecna w jej życiu, od dnia, kiedy wprowadziły się do starej dzielnicy. Były nierozłączne, traktowały się jak siostry. Pewnego dnia, by uczcić sukces Ewy, kobiety wybierają się do klubu. Tam Majka spotyka mężczyznę, który zaintrygował ją od pierwszego wejrzenia. Jest przystojny, tajemniczy, pobudza serce do szybszego bicia. Ich znajomość nabiera tempa, by później przerodzić się w coś... niebezpiecznego. Jak ich historia się zakończy? Co los dla nich zgotuje?

Łowiska oczarowały mnie swoją historią, wciągnęły w ciekawą tajemnicę, którą stopniowo przede mną odkrywały. Zawładnęły moim ciałem, umysłem, a nawet duszą. Do teraz nie potrafię uwolnić się z tego magicznego świata. Ciągłe zagadki, mylne tropy doprowadzają czytelnika do takiego stanu, że musi dowiedzieć się za wszelką cenę jak historia bohaterów się zakończy. Ciekawość wzrasta z każdą następną stroną, do końca nie wiadomo, co może się czaić tuż za zakrętem. 

Bohaterowie doskonale dopracowani, wykreowani, prawdziwi, trudno się z nimi nie utożsamić. Mają ciekawe osobowości, charaktery, do tego nie poznajemy ich całkowicie tylko stopniowo odkrywamy ich jasne i ciemne strony. Każda z postaci jest przemyślana, nikt nie został przeoczony, każdy z nich ma swoje miejsce w fabule. Ciekawe sytuacje, zwroty akcji, poczucie strachu, niepokoju nie odstępuje ani na moment. Tej książce poświęca się wiele godzin delektując się fabułą, poznając bohaterów coraz bliżej i lepiej, dlatego czytanie odkładałam w czasie chcąc jak najdłużej zostać w cudownym świecie i nie żegnać się z postaciami tak szybko.

Tutaj bez problemu możemy sobie wszystko wyobrazić, nawet najmniejsze detale. Dla wnikliwego obserwatora to raj dla duszy i umysłu. Fabuła bardzo dobrze przemyślana, przyciąga w swoje szpony. Najpierw stopniowo podpełza, owija się wokół ofiary, by z każdym rozdziałem zaciskać się coraz bardziej, aż brakuje tchu. Przez całą książkę towarzyszy nam ogromna paleta uczuć, która nie opuszcza do samego końca. Jest miłość, pożądanie, radość, szczęście, strach, obawa, niepewność, adrenalina wzrasta z każdą następną stroną. Cała opowieść daje do myślenia i pozostawia pewien niedosyt, który musimy zaspokoić sięgając po drugą część powieści. 

Tytuł: Lewy brzeg
Autor: Anna Kasiuk
Wydawnictwo: Replika
Ilość stron: 400
Ocena: 6/6

Komentarze

  1. Piękna recenzja.... Bardzo jestem za nią wdzięczna <3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz