Biuro przesyłek niedoręczonych- opowieść, która oderwała mnie od szarej rzeczywistości


,,Trudno być szczęśliwym, kiedy człowiek przez cały czas grzebie we własnych wspomnieniach. Przeszłość, choćby nie wiem jak była piękna, jest jednak tylko przeszłością, a roztrząsanie jej, wracanie pamięcią do rzeczy, które już były i minęły, zabijają radość z teraźniejszości. Człowiek żyje tu i teraz. Nie wczoraj i nie miesiąc temu."

 Większość ludzi wysyła teraz swoje myśli, przeżycia, doznania za pomocą elektronicznej korespondencji. Wystarczy chwila, a dana wiadomość trafia do odbiorcy, lub większej liczby osób. Jednak te udogodnienia w rozmowie odebrały duszę jakie miały listy. Magia, piękno i niezmierne oczekiwania na listonosza. Gdzie te czasy, gdy z zapartym tchem obserwowało się świat w nadziei, że wiadomość w końcu do nas dotrze, gdzie te palpitacje serca, gdy rozrywało się kopertę, by zapoznać się z jej treścią? Wszystko zniknęło, gdy rozwinęła się technologia, lecz pojedyncze osoby wciąż przelewają słowa na czysty papier.

,,Miłość to jednak biologia i chemia. Dopamina wywołuje uczucie euforii, krew szybciej płynie w żyłach, przyśpiesza tętno. Fenyloetyloamina powoduje ściskanie w dołku, brak tchu. A spadek poziomu serotoniny jest odpowiedzialny za brak koncentracji, chaotyczne działania, problemy ze snem i obsesyjne myślenie o ukochanym. Tylko tyle. I naprawdę nie ma w tym nic pozaziemskiego.''


To moje trzecie spotkanie z twórczością Nataszy Sochy i na pewno nie ostatnie. Jestem wprost zachwycona jej piórem, pomysłowością na ciekawą fabułę, która wciąga w swoją historię. Jej powieści są lekkie, przyjemne, wesołe, mądre, opowiadające o prawdziwym życiu, często niełatwym, ale dające nadzieję na szczęśliwe zakończenie.

,,Są takie momenty w życiu, które nie trwają długo, a jednak zmieniają nas na zawsze.''


Sięgając po najnowszą lekturę autorki pierwsze co rzuciło mi się w oczy to przepiękna, magiczna i klimatyczna okładka. Podkusiła mnie, by zatracić się w jej treści, jaką w sobie skrywa. I powiem wam warto było się w niej zatracić. Naładowała mnie pozytywną energią, wzruszyła swoją historią, przelała do serca i duszy wiele miłości, otuliła ciepłą kołderką. Dała nadzieję na to, że wszystko jest możliwe, trzeba mieć tylko wiarę w jego zrealizowanie. A do tego pokazała prawdziwą magię świąt.

,,To niesłychane, jak jedno spotkanie może odmienić czyjeś życie. I dać stuprocentową pewność, że właśnie udało się odnaleźć brakujący kawałek siebie."


Książka skłania do refleksji. Przedstawia siłę miłości jaka zrodziła się między dwojgiem ludzi i nie straciła ognia, nawet z biegiem lat, tylko na nowo rozgrzewała ich serca dając nadzieję na lepsze jutro. Pomimo, że los sobie z nich zakpił nie poddawali się ich przeciwnościom i wciąż podążali do przodu, by znaleźć w końcu upragnione szczęście.

,, Są godziny, które wloką się w nieskończoność, godziny nudne i bardzo do siebie podobne. Wypełniają poszczególne dni, miesiące i wreszcie lata. Ale są też godziny pełne emocji, poszarpane, gwałtowne, które nie wiedzieć czemu kończą się szybciej niż inne.''


Opowieść wzrusza, przepełnia duszę i serce niesamowitym ciepłem, pozytywnymi emocjami, tak że nie sposób oderwać się od fabuły aż do samego końca, a gdy w końcu do tego dojdzie, czytelnik na długo nie będzie chciał rozstawać się z jej bohaterami. Zagnieżdżają się w umyśle, tak by później powracać do nich myślą, pamięcią. Obserwować klatka po klatce sceny, które miały miejsce w powieści z szerokim uśmiechem na ustach.

,, Kiedy człowiek pozbędzie się wstępnych uprzedzeń, strachu oraz ogólnej niechęci, nagle okazuje się, że widzi znacznie więcej, niż mógłby tego oczekiwać. I jest to zazwyczaj całkiem przyjemny widok.''


To opowieść nie tylko na długie zimowe wieczory, ale także na upalne dni, gdzie marzy się o padającym śniegu i nadchodzących świętach. Przyjemnie umili czas, oderwie od codziennych obowiązków, sprawi, że czytelnik zatrzyma się na moment, zapomni o wciąż uciekających czasie i zastanowi się nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Przedstawi ciekawe porady, przepisy na miłość i szczęście, a do tego sprawi, że na nowo zaczniemy się uśmiechać i spoglądać na świat w lepszych barwach. Gorąco polecam.


Tytuł: Biuro przesyłek niedoręczonych 

Autor: Natasza Socha
Wydawnictwo: Pascal
Ilość stron: 304
Ocena: 6/6

Komentarze

Publikowanie komentarza