Jeśli tylko...- pod patronatem CzBK


,,Cierpienie każdy z nas przeżywa tak samo, bez względu na wiek i płeć. Nieważne, czy mamy pięć, dziesięć, dwadzieścia, czy pięćdziesiąt lat. Możemy się uśmiechać, udawać, możemy starać się być silni. Jedni, by odreagować, zaczną korzystać z uciech proponowanych przez życie, jeszcze inni będą udawać, że nic się nie stało, a niektórzy, jak ja, zamkną się w czterech ścianach i będą rozpadać się jawnie i bez samokrytycyzmu. Jednak bez względu na to wszystko cierpienie boli, tak mocno boli, że żadna z metod nie potrafi tego bólu uśmierzyć. Nic nie jest w stanie sprawić, żeby rana w sercu się zagoiła. I ten ból, mimo że kiedyś osłabnie, pozostawi piętno już na zawsze.''
 
Uwielbiam księżyc. A najbardziej jego pełnię. Mogłabym na niego patrzeć godzinami zachwycając się jego pięknem i niezwykłą magią jaką w sobie skrywa. Przyciąga do siebie niczym magnes, hipnotyzuje swoim urokiem, emanuje czystą energią. Nie sposób się od niego oderwać. Dlatego tak bardzo pokochałam bohaterów ,,Jeśli tylko...''. Oni również kochali, tak jak ja, wpatrywać się w rozgwieżdżony świat. Czytając opowieść czułam się jakbym dzieliła z nimi skrawek nieba. Nasza wspólna rzeczywistość do której nikt inny nie ma wstępu.
 
Często kieruje się intuicją, przeczuciem czy dana lektura mi się spodoba czy nie. Zobaczę okładkę, przeczytam opis i już wiem, że to będzie to. Opowieść, która mnie zachwyci, wciągnie, zaskoczy. Kiedy autorka zaproponowała mi przeczytanie jej debiutanckiej powieści nie wahałam się ani chwili. Byłam przekonana, że mi się spodoba i nie myliłam się! Okładka, już w pierwszej chwili przyciąga wzrok, nie sposób przejść obojętnie obok niej. Ma to coś, że od razu intryguje, co takiego może w sobie skrywać, o czym jest jej historia. Opis też dużo nie zdradza tylko bardziej potęguje ciekawość. Nie każdy debiutant jest w stanie mnie zainteresować, a Karolinie udało się to od razu porywając moją osobę w barwny i prawdziwy świat, który wykreowała. Zaciekawić tak by nie odłożyć książki na półkę zbyt prędko tylko bardziej się w niej zagłębić.

,,Czekanie, czekanie- to najgorsze, co może nas spotkać. Czekanie na ukochanego, czekanie w kolejce, czekanie na wynik, czekanie na niewiadomą. A skoro czekamy, to znaczy, że jest to dla nas ważne, że musimy spędzić kilka chwil, minut, godzin, dni, lat w zawieszeniu, żeby wreszcie otrzymać upragnioną rzecz, wiadomość. Upragnioną lub znienawidzoną, tak to już jest z czekaniem. Gdyby nie ta niewiadoma, nie byłoby stresu, smutku, niepewności, nerwów, kołatania serca i głośnego przełykania śliny.''
 
Fabuła powieści opowiada o dwójce bohaterów Leo i tajemniczej Leili. Spotkali się przypadkiem na plaży i od tamtej pory stali się nierozłączni. Łączy ich silna i niezrozumiała więź. Stopniowo autorka przedstawia nam ich historię, odkrywa przed nami karty, układa rozsypane puzzle tak, by w końcu powstała z nich odpowiednia całość. Postacie są bardzo prawdziwe, z krwi i kości, łatwo się z nimi utożsamić. Powieść powoli płynie, wyciszając czytelnika, uspokajając, odprężając dzięki czemu zapomina o otaczającym świecie pochłonięty wydarzeniami rozgrywającymi się w książce.
 
Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że lektura skrywa w sobie odrobinę magii, czaru, piękna czego nie spodziewałam się tutaj znaleźć. Ta historia mnie oczarowała, nie raz wywołała szeroki uśmiech na ustach, a nawet doprowadziła do płaczu. Przelała we mnie wiele emocji, cierpienia, bólu, ale także ogrom miłości i szczęścia. Mimo, że książkę czyta się szybko, przez kolejne rozdziały przepływa się z lekkością to opowieść nie należy do najłatwiejszych. Trzeba się na niej skupić bo wiele prawdy można z niej wyciągnąć, naucza i pozwala inaczej spojrzeć na otaczający świat, niesie w sobie przesłanie, skłania do refleksji. Długo nie zapomnę o tej opowieści. Gorąco polecam.

Tytuł: Jeśli tylko...
Autor: Karolina Klimkiewicz
Wydawnictwo: Novaeres
Ilość stron: 274
Ocena: 5+/6

Komentarze

  1. Gratuluję i czekam z niecierpliwością kiedy będę mogła przeczytać książkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i mam nadzieję, że niebawem przeczytasz i podzielisz się wrażeniami :)

      Usuń

Publikowanie komentarza