Siracusa- nie tego oczekiwałam


Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi. Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Później pozostaje tylko ból i cierpienie. A można było temu zapobiec.

Dwa małżeństwa pewnego dnia postanawiają wybrać się na wspólne wakacje. Piękne widoki, ciekawe zabytki, relaks, odpoczynek, pyszne jedzenie. Byłoby idealnie, gdyby nie pewne wydarzenie, które doprowadziło do katastrofy. Szczęście znika, pojawia się żal, złość i ogromny ból.

Książka zapowiadała się bardzo ciekawie. Piękna okładka, intrygujący opis. I na początku wszystko było w porządku. Wielowątkowa narracja. Losy bohaterów. Dopiero z czasem zaczęło się wszystko psuć.

Ale od początku. Temat na poprowadzenie fabuły jest niezły. Już od pierwszych stron jesteśmy wciągnięci w świat bohaterów. Zaczynamy ich poznawać, jak to się stało, że znaleźli się w takim, a nie innym miejscu. Oprócz zarysu postaci możemy w powieści zauważyć jak autorka przedstawiła studium małżeństwa, które stopniowo zaczyna się rozpadać. Chcemy się dowiedzieć, dlaczego doszło do takiej sytuacji. Kto w tym wszystkim zawinił i czy jest jakikolwiek sposób na jej odbudowanie.

Jednak brnąc coraz głębiej w treść z przykrością stwierdziłam, że opowieści bohaterów stały się chaotyczne, zlewały się w jedno. Momentami nie potrafiłam odnaleźć się w historii. Kilka razy zdarzało mi się wrócić do wcześniejszych rozdziałów, gdy zgubiłam wątek, albo nie rozumiałam, co się właściwie wydarzyło. 
Lubię poznawać losy postaci z różnych perspektyw, jak oni widzą sytuacje w jakich się znaleźli, ale tutaj one szczerze mi przeszkadzały. Irytowały mnie i denerwowały.

Zaletą książki na pewno są opisy miejsc, do których trafiamy razem z bohaterami. Potrafiłam sobie te malownicze obrazy odtworzyć w podświadomości. Chciałabym kiedyś odwiedzić tę cudowną scenerię. Zatracić się w jej magii, zabytkach, kulturze i niezwykłych smakach. Czytając miałam wrażenie, że spaceruję po zachwycającym Rzymie, Syrakuzie. Mogłam poznać tamtejsze zwyczaje, uroki, zapachy i te krajobrazy, które mam nadzieję kiedyś zobaczyć na własne oczy.

Podsumowując całą książkę nie byłam nią zachwycona tak jak na początku sądziłam. Oczekiwałam czegoś innego, a nie opowieści, która zamiast umilać czas skutecznie go psuła. Bohaterzy denerwowali swoim zachowaniem, postępowaniem, byli dość nieciekawi, mało wyraziści, co spowodowało, że ich nie polubiłam. Do tego historia momentami strasznie przegadana, nużąca, usypiająca, brak akcji. Myślę, że gdyby inaczej poprowadzić całą historię, moja ocena i postrzeganie książki byłyby zdecydowanie korzystniejsze. Nie mniej jednak opowieść oceniam nisko i długo na pewno do niej nie zajrzę. 

Tytuł: Siracusa
Autor: Delia Ephron
Wydawnictwo: W.A.B.
Ilość stron: 368
Ocena: 2/6

Komentarze

Publikowanie komentarza