Zanim wstanie dla nas słońce- Posłuchasz serca czy raczej rozumu? Wygra rozsądek czy uczucie?


Serce i rozum nieustannie ze sobą walczą. Jednego dnia wygrywają emocje, motylki w brzuchu, drugiego natomiast chłodna kalkulacja. Nigdy nie dochodzą do porozumienia. Każdy z nas słucha czegoś innego. Szuka odpowiednich rozwiązań, wydarzeń w jakich się znalazło. Bohaterzy z ,,Zanim wstanie dla nas słońce" również nie będą mieli łatwego orzechu do zgryzienia. Serce każe zatracić się w uczuciach, zapomnieć o tym, co będzie jutro, za tydzień i żyć tym, co dzieje się dzisiaj. Natomiast rozum ostudza wszelkie podszepty serca. Każe się skupić na tym, co ważne. Jaką drogą podążą postacie? Jakie konsekwencje będą musieli ponieść, gdy wydarzenia nie będą szły po ich myśli?

Stefania od wielu lat jest położną. Kocha to, co robi i nie wyobraża sobie robić czegoś innego. Niestety przez duże zaangażowanie i wkładanie ogromu serca w pracę zapomina o najbliższych, poświęca im zdecydowanie za mało czasu. Do tego coraz bardziej zbliża się do doktora Wojdara. Ukradkowe spojrzenia, długie rozmowy powodują lawinę wydarzeń. Córka po odkryciu prawdy ucieka na wieś, gdzie po poznaniu Filipa zachodzi w ciążę. Tak to nie miało wyglądać. A jak się skończy?

Powiem tak. Na początku książka mnie do siebie nie przekonała. Nie polubiłam się z bohaterami, denerwowało mnie ich postępowanie, decyzje jakimi się kierowali. Nie rozumiałam ich. W pewnym momencie miałam ochotę odłożyć książkę z powrotem na półkę i zaniechać dalszego czytania, gdy irytacja weszła na najwyższy poziom, ale w końcu tego nie zrobiłam. Dlaczego? Był moment, który mnie w końcu przekonał do lektury. Postawiłam się w sytuacji bohaterki. Zastanowiłam się jak ja sama zachowała bym się w zaistniałych wydarzeniach. I w sumie sama nie wiem czy posłuchałabym serca czy raczej rozumu. Łatwiej oceniać z boku, ale jak zachowalibyśmy się w tym wszystkim? Czy wtedy też bylibyśmy tacy mądrzy?

Ja postanowiłam nie oceniać bohaterów i ich postępowania tylko bez reszty zatracić się w historii powieści. Jest prawdziwa, mądra, wzbudza wiele emocji począwszy od radości, a kończąc na głębokim smutku. Opowieść pokazuje jak często szukamy szczęścia nie zwracając uwagi na to, że już je posiadamy, że mamy je na wyciągnięcie ręki. Biegamy za czymś czego nie możemy dostać nie patrząc na dary, które otrzymujemy od życia. Wciąż nam mało, pragniemy więcej i więcej nie dostrzegając tych małych rzeczy, które giną w ogromnych oczekiwaniach.

Zagłębiając się dalej w fabułę odkrywamy ważne tematy, które są tylko początkiem góry lodowej. Brnąc coraz bardziej w opowieść zostajemy nie raz poturbowani, wciągnięci w wir zaskakujących wydarzeń, które sprawiają, że włosy stają dęba. Jest akcja, nie ma czasu na nudę. Towarzyszymy bohaterom na każdym kroku, możemy zobaczyć jakimi ścieżkami podążają, czym się kierują, o czym marzą, co czują i wiele więcej. Emocje uderzają ze wszystkich stron. Czytając chce się wiedzieć jak historia się zakończy. A gdy w końcu docieramy do zakończenia, zostajemy wbici mocno w fotel. Ja miałam łzy w oczach, ale też i szeroki uśmiech na twarzy. To był istny rollercoaster uczuć, który odczuwam do dzisiejszego dnia.


Patrząc na całość książki jestem szczerze z niej zadowolona. Zaspokoiła moją ciekawość, przelała we mnie wiele emocji, przeżyć i doświadczeń bohaterów. Pozwoliła mi inaczej spojrzeć na wiele spraw i zastanowić się nad tym, co w życiu jest najważniejsze. Nie żałuje, że zabrałam się za czytanie tej pozycji. Mimo, że na początku nie zapowiadało się obiecująco to później mnie mile zaskoczyła. Gorąco polecam.

Tytuł: Zanim wstanie dla nas słońce
Autor: Gabriela Gargaś
Wydawnictwo: Filia
Ilość stron: 450
Ocena: 5/6

Komentarze

  1. Bardzo lubię twórczość tej autorki, więc na pewno przeczytam.

    OdpowiedzUsuń
  2. A może początkowo nie rozumiałaś pewnych decyzji, bo nie wiesz, że "Zanim wstanie dla nas słońce" to drugi tom serii? Co prawda, wydaje mi się, iż można czytać je niezależnie od siebie, aczkolwiek "Taka jak ty" przedstawia zarys całej sytuacji, dzięki czemu drugą część czyta się łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie tak było :) Muszę zatem dokupić wcześniejszy tom i się przekonać o co tam właściwie chodziło :)

      Usuń

Publikowanie komentarza