Spotkanie autorskie z Alkiem Rogozińskim


Bardzo sobie cenię spotkania z autorami. To są niesamowite przeżycia, można poznać wiele ciekawych osób, zdobyć autograf od ukochanego pisarza, chwilę z nim porozmawiać i porobić zdjęcia. Rajem na ziemi dla każdego książkoholika są rozmaite targi. Tam zawsze można spotkać ogrom cenionych i wielbionych pisarzy. Mankamentem takiego ogromnego skupiska ludzi w jednym miejscu to bardzo ograniczony czas na rozmowę z autorem, ciasnota, duchota i przeogromne kolejki. Jednak w tym wszystkim są zalety. Można poznać nowe jak i stare twarze, autorów po których książki w ogóle nie mieliśmy okazji sięgnąć, a do tego spotkać znajomych, którzy porozrzucani są po całej Polsce. To zawsze jest ogromna radość, a endorfiny krążą w ciele jeszcze przez następny tydzień od zakończenia targów. 

Autorów można spotkać również w ich podróżniczej trasie po Polsce. Te wydarzenia podobają mi się bardziej ze względu na to, że mogę na takim wydarzeniu być blisko autora, dłużej przebywać w jego towarzystwie. Wysłuchać tego jak mu idą prace przy pisaniu kolejnych powieści, dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy o których wcześniej nie miałam pojęcia i wiele innych. Zawsze takie spotkania przepełniają mnie niesamowitą energią, ciepłem w którym mogłabym trwać i trwać bez końca. 

W tym miesiącu, a dokładnie szesnastego marca wpadłam do Katowic na spotkanie do Alka Rogozińskiego. Cenię go za poczucie humoru, gadulstwo, za dystans do siebie  i pogodę ducha. To naprawdę wesoły człowiek, gdy się go zobaczy od razu na ustach pojawia się szeroki uśmiech. Przy jego spotkaniach zawsze boli brzuch od ciągłego śmiechu. Szybko płynie czas i gdy już spotkanie dobiega końca człowiekowi robi się strasznie smutno, że już musi się żegnać z tą niesamowitą atmosferą. 

Kiedy pierwszy raz go poznałam? Powiem wam szczerze, że nie pamiętam. Słyszałam o nim wiele, jednak przez długi czas nie miałam okazji zapoznać się z jego twórczością. Kilka jego książek znalazło się w moim posiadaniu, ale dopiero sięgnęłam po jego lekturę, kiedy poznałam go na żywo w Krakowie na Targach Książki, a później to już poleciało. Niebawem będę pochłaniać jego najnowszą książkę ,,W blasku fleszy'' i nie mogę wprost doczekać się wrażeń. 




                         










Pierwsze spotkanie w Krakowie


Trzecie spotkanie w Krakowie 

Komentarze

Prześlij komentarz