Save you- mój ukochany cykl! PRZEDPREMIEROWO


Od pierwszej strony zakochałam się w twórczości Mony Kasten. Wystarczyła chwila zatopienia się w historii Jamesa i Ruby, by bezpowrotnie się w tej opowieści zatracić. Pochłonęła mnie do reszty, poturbowała emocjonalnie, zniszczyła psychicznie. Dlatego, gdy otrzymałam propozycję przeczytania  przedpremierowo ,,Save you'' od razu rzuciłam wszystkie obowiązki na potem, by zagłębić się w tak przeze mnie uwielbianą historię. 

Opowieść chłonęłam wszystkimi zmysłami, przeżywałam każdą sytuację ze zdwojoną siłą, kibicowałam z całego serca, by wspólna historia bohaterów zakończyła się szczęśliwie. Jednak autorka jak zwykle ich nie szczędzi. Podrzuca im liczne kłody, utrudnienia, z którymi muszą się zmagać. Obawy, wątpliwości, chęć własnej autodestrukcji, ból, niedowierzanie. W tej części postacie muszą zmagać się z wieloma przeciwnościami losu, z bagażem doświadczeń i przeszłością, która odciśnie nieraz swe piętno w życiu Ruby i Jamesa. 

Autorka pozwala dojść do głosu również postaciom drugoplanowym, z którymi we wcześniejszej części nie mieliśmy bliższej styczności. Możemy poznać emocje, przeżycia, doznania Lydii oraz Ember. Jak radzą sobie w różnych sytuacjach, o czym marzą, czego tak naprawdę pragną. Dzięki takiemu zabiegowi cała książka stała się bardziej atrakcyjna, ciekawa, fabuła była wartka, emocjonująca, wciągająca od pierwszej do ostatniej strony. Niczego nie można być pewnym, co sprawia, że opowieść jest momentami zaskakująca. Towarzyszyłam bohaterom na każdym kroku, przeżywałam z nimi wzloty i upadki, nie potępiałam za decyzje, jakie podejmowali, bo zapewne podążałabym podobnymi ścieżkami. 

Wiecie, co mnie najbardziej oburzyło? Kiedy przeczytałam epilog. Jak to tak? Przecież to nie mogło się tak skończyć? Co będzie dalej? Miałam ochotę zabrać się od razu za ,,Save us'' niestety jeszcze długo będę musiała na nią czekać, a tu się nie da, gdy emocje sięgają zenitu i człowiek chce znać rozstrzygnięcie całej historii. 

Podsumowując, lektura poturbowała mnie emocjonalnie. Przez całą powieść się płynie, napisana lekko, ciekawie. Historia wciąga na tyle, że czytelnik nie jest w stanie odłożyć książki do momentu, aż jej nie skończy. Ja czytałam książkę wszędzie, gdzie się dało. Nie chciałam z bohaterami rozstawać się na długo tylko chłonąć wydarzenia z wypiekami na twarzy. Nie mogę się wprost doczekać ,,Save us''. Mam nadzieję, że szybko się pojawi. Gorąco polecam!

Tytuł: Save you 
Autor: Mona Kasten 
Wydawnictwo: Jaguar
Ilość stron: 400
Ocena: 6/6

Komentarze

Publikowanie komentarza