Na przekór - dobra młodzieżówka


Życie nie jest łatwe. Los wciąż podrzuca liczne kłody pod nogi tak, by wszystko nam utrudnić. Wystawia nas na próbę, sprawdza naszą cierpliwość czy będziemy w stanie podnieść się po kolejnej porażce. Często przygniata swoim ciężarem do podłogi, przestajemy dostrzegać szansę wydostania się z czarnej otchłani. Jednak są wśród nas osoby - rodzina, przyjaciele, którzy podnoszą nas na duchu, uskrzydlają, dają mentalnego kopa w cztery litery, dzięki czemu jesteśmy w stanie wygrać z różnymi przeciwnościami. Ładują pozytywną energią, dodają siły do tego, abyśmy zawalczyli o swoje dobro. 

Laura nie miała w życiu łatwo. Najpierw porzucił ją ojciec, a później matka. Do tego odwróciła się od niej najlepsza przyjaciółka, która potem stała się jej wrogiem. Jej jedyną podporą, opoką stała się babcia, która zastąpiła oboje rodziców. Dziewczyna musiała szybko dorosnąć. Na głowie miała nie tylko zbliżającą się maturę, ale też pracę i obowiązki domowe, które ściągała z barków schorowanej babci. Pewnego dnia na jej drodze stanął Filip i wszystko zaczęło się zmieniać. 

Mimo że spotkało ją wiele złego, to się nie poddaje, stale brnie do przodu, jednak nie zawsze jest łatwo. Demony przeszłości często dają o sobie znać. W głowie pojawia się masa pytań, na które nie ma odpowiedzi. Laura pomimo przeciwności stara się dawać z siebie sto procent. Dzięki temu ją polubiłam. Za siłę, dobre serce, za pasje i zamiłowanie do pomocy w schronisku. To dobrze wykreowana postać. Z ogromnym bagażem doświadczeń i mimo strachu, bólu, który często jej towarzyszy pokazuje, że dzięki miłości i bliskości można zdziałać wszystko. 

W tej historii znajduje się wiele emocji, które owijają się wokół nas niczym kokon. Wczuwamy się w sytuację głównej bohaterki i razem z nią przeżywamy wzloty i upadki. Radujemy się, gdy idzie ku lepszemu i smucimy, gdy coś nie idzie po jej myśli. Zaglądamy do jej życia, do jej umysłu, uczuć, które jej towarzyszą, przeżyć, które nią targają. Obserwujemy uważnie wszystkie wydarzenia, jakie mają miejsce w powieści. Te dobre, jak i te złe. Tak jak w prawdziwym życiu. Gdyby Laura istniała, naprawdę chętnie bym się z nią zaprzyjaźniła. W środku krucha, wrażliwa, a zarazem silna dziewczyna. Z ciętym językiem, perspektywami na życie, przyjacielska o dobrym sercu. 

Książka jest lekka i szybko się ją czyta. Porusza ważne tematy jak porzucenie przez rodziców, radzenie sobie po ich odejściu, szybkie dorastanie, a także, o tym jak się nie poddawać, jak dążyć do postawionych sobie celów. O sile, przyjaźni czy tej ludzkiej, czy tej zwierzęcej. O miłości i o tym, że po burzy zawsze wzejdzie słońce. Mimo że to książka młodzieżowa sądzę, że znajdzie swoich zwolenników i zaciekawi ich swoją historią tak jak mnie. Gorąco polecam. 

Tytuł: Na przekór
Autor: Agata Polte 
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Ilość stron: 296
Ocena: 5/6

Komentarze

  1. Lekka książka, zawierająca jednocześnie wiele emocji - ciekawe połączenie. Chociaż nie jestem do końca przekonana do pojawiającego się często w literaturze młodzieżowej trendu mówiącego o tym, że miłość jest lekarstwem na wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę w planach. Czeka na moim czytniku. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Zwróciłam na nią uwagę.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz