Chcę żyć inaczej - czas, kiedy kobiety zaczęły walczyć o swoje prawa


Coś się kończy i coś się zaczyna. Starzy bohaterowie odchodzą na dalszy plan, a na prowadzenie wysuwają się nowe postacie, które chcą opowiedzieć swoją historię. Kolejne pokolenie dochodzi do głosu, by zwojować świat. Wprowadza zaskakujące zmiany, sięga po coś, co wcześniej nie było osiągalne, spełnia marzenia, realizuje swoje plany na przekór oczekiwaniom rodziny, stawia granice. Wciąż z szacunkiem podchodzą do więzów krwi, jednak ich wzrok skierowany jest w zupełnie przeciwną stronę niż spojrzenie najbliższych. Kobiety stopniowo zaczynają się domagać swoich praw, realizują cele, pragnienia, które wcześniej wydawały się nieosiągalne, nagle są w stanie się ziścić, wystarczy tylko o nie zawalczyć. 

To już moje czwarte spotkanie z cyklem ,,Tułacze życie'' i za każdym razem jestem zachwycona pracą autorki, tym ile poświęciła uwagi, by jak najrzetelniej oddać tamtejsze czasy, życie mieszkańców, ich obawy, oczekiwania, zwykłą, niełatwą codzienność pełną radości, smutku, narodzin i śmierci. Przeplatają się prawdziwe zdarzenia, postacie, z fikcją literacką, a czytelnik ma wrażenie, jakby gdzieś tam rzeczywiście wszystkie wydarzenia zapisane w powieści, miały swój wydźwięk w prawdziwym świecie, a autorka tylko spisała losy zwykłych, niezwykłych postaci, którzy skradają serce i wciągają w odmęty swojej bogatej codzienności wzlotów i upadków. Tym razem autorka do głosu dopuszcza młodsze pokolenie, które chce zawalczyć o swoje marzenia, pragnienia. Próbują poznać smaki nowych miejsc, ludzi, odnaleźć się w nowej rzeczywistości i sięgać po to, co wcześniej wydawało się nieosiągalne. Zuzanna na początku jest nieśmiała, niepewna, chce pójść zupełnie inną drogą, niż tą, którą zaplanowali jej rodzice. Powoli stąpa po nieznanym terenie, przy życzliwym udziale jej opiekuna Michała, który odkrywa przed nią uroki otaczającej rzeczywistości, innych potraw, ciekawej kultury. Jest niczym zamknięty pąk róży, stopniowo przy nabieraniu pewności siebie otwiera się przed tym, co chce zaoferować jej świat. Uczy siebie na nowo, odkrywa wcześniej nieznane ścieżki, oczekiwania, a dzięki życzliwości innych może sięgać dalej, wyruszyć na podbój nowych wrażeń, emocji. Nie obejdzie się bez ciężkiej pracy, łez, chęci rezygnacji, ale determinacja dziewczyny, pomoc innych pozwoli jej się nie poddać i udowodnić, że kobiety mogą również zdziałać wiele. Droga jest zawiła, usiana rozmaitymi przeszkodami, utrudnieniami, ale gdyby tak nie było, nigdy nie zawalczylibyśmy o swoje, nie docenilibyśmy tego, co mamy i co możemy jeszcze osiągnąć. Nie spełnilibyśmy tych wszystkich marzeń bez żadnych wybojów. A gdy się w końcu coś uda, satysfakcja, duma jest wprost nie do opisania. 

Dajcie się porwać powieści. Odkryjcie wraz z bohaterami nowe ścieżki, poznajcie smak wyzwań, marzeń, oczekiwań. O tym, że ograniczenia nie powinny determinować tego, co najbardziej pragniemy, że warto walczyć o swoje, sięgać po więcej i się nie poddawać, gdy kolejny raz pojawią się kłody pod nogami. Gorąco polecam!

Komentarze