Posłaniec - szept wiatru niesie ze sobą wiele historii

Wzburzone fale uderzają o brzeg, silny wiatr smaga twoje przemoczone do suchej nitki ubranie, twoje łzy mieszają się z deszczem. Złość wypływa z ciebie potokiem przekleństw, podniesione ciśnienie krwi powoduje intensywny ból głowy, a chęć zniknięcia z tego świata coraz uporczywiej zaprząta twoje myśli. Czarne obrazy przygniatają do podłogi, a wizja zderzenia się z problemami coraz bardziej oddala cię od miasta i ludzi. Wtem przez deszcz i chmury przebija się światło. Próbujesz wytężyć wzrok, by dostrzec źródło tego nikłego blasku, niestety niczego nie dostrzegasz. Myślisz, że coś ci się przewidziało, jednak po chwili znowu słaby refleks muska twoją twarz. Zaciekawiona idziesz w kierunku, skąd wydobył się ten niewielki rozbłysk. Nie wiesz dlaczego, ale jakaś niewidzialna siła popycha cię w tamto miejsce. Po pewnym czasie twoim oczom ukazuje się latarnia, która przeszła niejedną nawałnicę. Farba odchodzi z niego odpryskami, aczkolwiek te mankamenty nie spowodowały, iż utracił on na majestacie. Wciąż bije od niego niesamowita moc. Dotykasz dłonią jego szorstką powierzchnię i przymykasz oczy. Powoli wsiąka w ciebie spokój, a na twarzy pojawia się nikły uśmiech. Nagle za tobą słyszysz poruszenie. Odwracasz się i widzisz mężczyznę, który zbliża się do ciebie, jednak nie odczuwasz od niego strachu. Spogląda ci głęboko w oczy, a z jego ust wydobywa się cichy szept: Czy wierzysz w anioły?

W najnowszej serii autorki czytelnik przenosi się do małego urokliwego miasteczka, w którym żyją mieszkańcy z różnymi bagażami doświadczeń. Jedni borykają się z samotnością i bólem straty, inni z niechcianymi ograniczeniami, które utrudniają codzienne funkcjonowanie, a jeszcze inni z niełatwymi konsekwencjami swoich decyzji, które wpływają na relacje z pozostałymi. Co łączy te wszystkie poturbowane przez los postacie? Wiatr, który staje się niemym bohaterem. Przyjacielem, który popycha do działania, gdy człowiek jest niezdecydowany, by zrobić krok do przodu, powiernikiem sekretów, które są zaklęte na dnie serca, kocem, który otula swym ciepłem, gdy nie widzi się wyjścia z danej sytuacji, kompanem w trudnych i złych chwilach oraz posłańcem niosącym wiarę, iż po każdej burzy wzejdzie słońce. 

Piękno zaklęte w słowach, mądrościach życiowych. Powieść niczym czekolada, połączenie słodkich tonacji, z nutą gorzkich rozczarowań. Delektujesz się nią, smakujesz, przeżywasz. Odczuwasz jej moc wszystkimi zmysłami, zatracasz się w wykreowanym świecie, nie chcąc wydostawać się z tej bańki, do której trafiasz. Otulasz się jej ciepłem i pomimo licznych sztormów, zawirowań, trudności, tkwisz wciąż w zwykłej/niezwykłej codzienności, obserwujesz życie mieszkańców, którzy stali ci się bliżsi, namacalni. Przeżywasz z nimi wzloty i upadki, cieszysz, kiedy coś wychodzi po ich myśli i smucisz, gdy ciężar problemów i czarnych wizji odbiera dech oraz chęci do życia. 

Dajcie się zanurzyć w świat bohaterów, którzy od początku zaskarbią wasze serca. Poznajcie ich burzliwe historie, emocjonalne przeżycia i szum wiatru, który niesie ze sobą ból, smutek, ale i nadzieję. Gorąco polecam!

Komentarze